ITZY będą headlinerkami jednego z najbardziej cenionych festiwali na świecie!
22 maja wytwórnia JYP Entertainment ogłosiła, że ITZY pojawią się 23 czerwca na festiwalu Mawazine...
W piątek ATEEZ wypuścili teaser z krótkim klipem zapowiadającym ich 14. minialbum!
Krótki zwiastun do albumu "GOLDEN HOUR : Part.5" pokazuje "sopro" - rubinowoczerwony magiczny...
RESCENE powrócą już wkrótce!
22 maja THE MUZE Entertainment ogłosiło, że początkująca żeńska grupa powróci w lipcu.
W ramach swojego nadchodzącego comebacku RESCENE wydadzą remake w...
Ogółem jestem bardzo miło zaskoczona, bo po teaserach miałam dość mieszane uczucia, jednak po przesłuchaniu muszę przyznać, że jest naprawdę dobrze. MV samo w sobie jest ładne, Jaehyuk w blond włosach zupełnie skradł mi serce, podobnie jak Junkyu w czarnych (zawsze trochę mnie raziło, że tak długo trzymają go w brązie i nie potrafiłam się doczekać, aż wróci do naturalnej czerni)
Miło też zobaczyć, że niektórzy dostali trochę więcej przestrzeni w tym comebacku, chociażby Junkyu został potraktowany na miarę swojego wokalu, Asahi oraz Doyoung również mieli okazję pokazać się ciut bardziej niż zazwyczaj, przynajmniej w moim odczuciu.
Niestety, mimo wszystko ciężko przełknąć mi comeback, w którym brakuje dwóch osób. Wiem, że między innymi dzięki tej nieobecności inni mogli dostać więcej tekstu, ale i tak… Zwyczajnie źle się czuję, że Yedama i Mashiho tam nie ma i że w sumie nikt ich jakoś szczególnie nie wspomina. Chłopcy jednak wrócili z kilkoma piosenkami, na których brakuje mi tych dwóch głosów. Wszystko się odbywa tak, jakby Treasure nie miało już dwunastu, a dziesięciu członków…
Przyznam, że sama nie wiem, które rozwiązanie byłoby lepsze – to, które dostaliśmy czy jednak czekanie, aż pełny skład będzie gotowy wrócić na scenę. Rozumiem, że po sukcesie z „Jikjin” na pewno chciano kuć żelazo póki ciepłe, a sama różnica czasu pomiędzy comebackami nie jest niczym niezwykłym, no i że to nie pierwsza grupa, w której ktoś nie bierze udziału w powrocie, ale jednak zawsze jest mi smutno, kiedy kogoś brakuje w tak ważnym dla grupy momencie.
Ogółem jestem bardzo miło zaskoczona, bo po teaserach miałam dość mieszane uczucia, jednak po przesłuchaniu muszę przyznać, że jest naprawdę dobrze. MV samo w sobie jest ładne, Jaehyuk w blond włosach zupełnie skradł mi serce, podobnie jak Junkyu w czarnych (zawsze trochę mnie raziło, że tak długo trzymają go w brązie i nie potrafiłam się doczekać, aż wróci do naturalnej czerni)
Miło też zobaczyć, że niektórzy dostali trochę więcej przestrzeni w tym comebacku, chociażby Junkyu został potraktowany na miarę swojego wokalu, Asahi oraz Doyoung również mieli okazję pokazać się ciut bardziej niż zazwyczaj, przynajmniej w moim odczuciu.
Niestety, mimo wszystko ciężko przełknąć mi comeback, w którym brakuje dwóch osób. Wiem, że między innymi dzięki tej nieobecności inni mogli dostać więcej tekstu, ale i tak… Zwyczajnie źle się czuję, że Yedama i Mashiho tam nie ma i że w sumie nikt ich jakoś szczególnie nie wspomina. Chłopcy jednak wrócili z kilkoma piosenkami, na których brakuje mi tych dwóch głosów. Wszystko się odbywa tak, jakby Treasure nie miało już dwunastu, a dziesięciu członków…
Przyznam, że sama nie wiem, które rozwiązanie byłoby lepsze – to, które dostaliśmy czy jednak czekanie, aż pełny skład będzie gotowy wrócić na scenę. Rozumiem, że po sukcesie z „Jikjin” na pewno chciano kuć żelazo póki ciepłe, a sama różnica czasu pomiędzy comebackami nie jest niczym niezwykłym, no i że to nie pierwsza grupa, w której ktoś nie bierze udziału w powrocie, ale jednak zawsze jest mi smutno, kiedy kogoś brakuje w tak ważnym dla grupy momencie.