Słyszeliście może o najnowszej pozycji Agnieszki Klessa-Shin, znanej też nam jako Pyra w Korei. Prowadzi ona również kanał na Youtube, gdzie znajdziecie vlogi z jej życia w Korei Południowej, ale również materiały poruszające tematy społeczne, historyczne, kulturowe, jak i popularny ostatnimi czasy nurt true crime.
Zapraszamy Was do przeczytania recenzji i zachęcamy do podzielenia się swoją opinią, jeśli czytaliście już tę książkę.
Podstawowe informacje:

Tytuł: „Polka w Korei. Jak się żyje w kraju K-popu, kimchi i Samsunga”
Autor: Agnieszka Klessa-Shin
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 416
Opis wydawcy:
Czy 10 lat wystarczy, by zrozumieć Koreę Południową?
Agnieszka Klessa-Shin przyleciała do Seulu jako studentka koreanistyki, uzbrojona w wiedzę teoretyczną i znajomość języka. Na miejscu okazało się jednak, że wylądowała na obcej planecie, pełnej sprzeczności, kontrastów i absurdów, ale też zaskakująco pięknej i fascynującej.
Nie przypuszczała, że zostanie tam na stałe, poślubi Koreańczyka, a jej filmy o Kraju Spokojnego Poranka będą chciały oglądać setki tysięcy fanów.
Dlaczego Koreańczycy z Południa nie boją się sąsiadów z Północy, ale w filmach zawsze cenzurują noże? Czy jedzą psy i słuchają K-popu? Dokąd ciągle się spieszą? Czemu dostają dłuższy urlop z powodu śmierci rodziców niż na wakacje? Dlaczego panna młoda nigdy nie założy sukni ślubnej po mamie? I skąd się bierze han, smutek łączący wszystkich Koreańczyków?
Opowieść o życiu w Korei przeplata się tutaj z praktycznymi wskazówkami dla tych, którzy chcieliby odwiedzić ten kraj, poznać jego kulturę oraz skosztować lokalnej kuchni (a przy tym nie spłonąć).
Agnieszka Klessa-Shin – znana w Internecie jako Pyra w Korei, to twórczyni popularnego kanału na YouTubie, na którym publikuje filmy o życiu codziennym w Korei. Pochodzi z Poznania, gdzie ukończyła koreanistykę, a od 2013 roku mieszka w Korei – to właśnie w Seulu poznała swojego męża Taejina. Wydała ebooka kulinarnego Koreańska kuchnia na polskim stole, który był bestsellerem w 2021 roku.
Recenzja:
Pyrę z Korei obserwuję z Instagrama, więc byłam bardzo ciekawa jej książki. Wcześniej udało mi się zdobyć jej E-booka o kuchni koreańskiej i dodatku z przepisami jej męża, Taejina, które czekają na wypróbowanie w kuchni. Książkę „Polka w Korei. Jak się żyje w kraju K-popu, kimchi i Samsunga” otrzymaliśmy w ramach współpracy z Wydawnictwem Znak i promocji jej w naszych mediach społecznościowych.
Co zaskoczyło mnie po otrzymaniu paczki? Waga… Tak, waga tej paczki. Dobrze przeczytaliście. Po wyjęciu z opakowania i wzięcia do ręki nie spodziewałam się, że będzie ona troszkę ważyła. Kolejna rzecz, która zwróciła moją uwagę, była to kolorystyka i bogactwo zdjęć autorstwa Agnieszki. Ciekawie się czyta książkę, kiedy są dodane ładne zdjęcia różnych miejsc Korei czy z życia samej autorki.
Sama ta pozycja składa się ze wstępu, 6 części z informacjami, zakończenia, podziękowań, rozmówek koreańsko-polskich oraz słowniczka. Część książki zdążyłam przeczytać przed moją wycieczką do Korei, pozostała była przeczytana po powrocie do Polski. Przyznam się szczerze, że część tych informacji faktycznie mogłam porównać na żywo lub przeżyć od nowa w domu, takie jak kultura, szacunek do osób starszych czy kuchnia koreańska. Każdy rozdział jest poświęcony jakiejś dziedzinie w kulturze Korei, takich jak koreańskie maniery, krótka historia Korei czy propozycje miejsc do odwiedzenia. Autorka podzieliła się swoimi wrażeniami i doświadczeniami z pobytu w Korei Południowej, niektóre informacje są poparte zewnętrznymi źródłami. Co kilka stron można znaleźć zdjęcia wykonane przez Agnieszkę.
Czy poleciłabym książkę „Polka w Korei. Jak się żyje w kraju K-popu, kimchi i Samsunga”? Myślę, że tak. Polecam tą pozycję dla osób, które chcą wiedzieć więcej o tym ciekawym kraju, choćby też z punktu widzenia Polki mieszkającej od kilku lat w Korei. Nie znajdziesz konkretnych informacji, jak zarezerwować nocleg czy jak dojechać do konkretnego miejsca. Ta książka ma bardziej charakter zapoznawczy, żeby wiedzieć, czego można się spodziewać, jadąc do Korei Południowej. Dodatkowo w książce można znaleźć małe rozmówki koreańsko-polskie oraz słowniczek użytych słów z krótkim wyjaśnieniem lub tłumaczeniem na język koreański.
Czy przeczytaliście książkę „Polka w Korei. Jak się żyje w kraju K-popu, kimchi i Samsunga„? Jeśli tak, to podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach. Jesteśmy ciekawi waszej opinii.
Moderator: MiTien
Edytor: ECHo



