Weverse Magazine opublikowało oświadczenie dotyczące niedawno ujawnionego „raportu branży muzycznej” HYBE.
W zeszłym miesiącu podczas audytu przeprowadzonego przez Zgromadzenie Narodowe ujawniono, że HYBE posiadało cotygodniowy „raport branży muzycznej”, który był rozpowszechniany wśród wysokiej rangi kadry kierowniczej firmy. Liczący około 18 000 stron dokument zawierał złośliwe komentarze na temat artystów K-pop z różnych agencji, a około 20 stron raportu wyciekło w całości do Internetu, co wywołało silną reakcję opinii publicznej.
Po wycieku CEO HYBE Lee Jae Sang opublikował długie przeprosiny, w których stwierdził, że dokument został stworzony „jako część procesu retrospektywnego gromadzenia różnych reakcji i opinii publicznych na temat trendów i kwestii branżowych”. Przyznał jednak, że „treść była wysoce niestosowna” i stwierdził, że weźmie na siebie pełną odpowiedzialność.
10 listopada Weverse Magazine wydało oświadczenie potwierdzające, że ich były redaktor naczelny był odpowiedzialny za kontrowersyjny dokument. Jednak Weverse Magazine stanowczo oświadczyło, że żaden z ich pozostałych pracowników nie był zaangażowany ani nawet świadomy produkcji dokumentu.
W oświadczeniu wyjaśniono, że były redaktor naczelny – który od tego czasu został usunięty ze stanowiska – pracował nad dokumentem osobno, poza pracą nad magazynem.
Pełne oświadczenie Weverse Magazine jest następujące:
„Tu zespół Weverse Magazine.
Szczerze przepraszamy za spowodowanie dyskomfortu i zaniepokojenia użytkowników, którzy dbają o magazyn Weverse, z powodu sytuacji, która powstała przez dokument monitorujący.
Chcielibyśmy wyjaśnić kilka faktów związanych z tą sprawą:
- Dokument, o którym mowa, był czymś, nad czym były redaktor naczelny pracował osobno, więc pracownicy Weverse Magazine nie byli nawet świadomi jego istnienia.
- Z wyjątkiem byłego redaktora naczelnego, ani pracownicy zaangażowani w produkcję Weverse Magazine, ani zewnętrzni autorzy nigdy nie uczestniczyli w pisaniu dokumentu monitorującego.
- Były redaktor naczelny został usunięty ze swojego stanowiska i otrzymał zakaz dalszego angażowania się w Weverse Magazine. Jeśli chodzi o pracowników, którym były redaktor naczelny oddzielnie zlecił monitorowanie, ich praca również została zawieszona.
Oświadczamy wyraźnie, że Weverse Magazine nie ma nic wspólnego z kontrowersyjnym dokumentem monitorującym, a członkowie zespołu Weverse Magazine są przeciwni temu dokumentowi.
Mimo to jeszcze raz przepraszamy za wzmiankę o tej niesmacznej sprawie i spowodowanie dyskomfortu użytkowników.
Weverse Magazine obiecuje odwdzięczyć się naszym czytelnikom jeszcze głębszą i bogatszą treścią w przyszłości.”
Źródło: 1
Edytor: tamka



