Daesung przeniósł trot na światową scenę w niespodziewanym repertuarze występu na Coachelli!
Artysta zaskoczył fanów, gdy wystąpił w niedzielę z utworami z gatunku trot, który jest rzadko widywany na światowych scenach muzycznych.

Trot, nazywany również „ppongjjak”, to najstarszy gatunek koreańskiej muzyki popularnej, który charakteryzuje się wyraźnie powtarzającym się rytmem i modulacją głosu. Mimo niewielkiej popularności tego gatunku na świecie, Daesung podjął ryzyko i podczas niedzielnego występu w Indio w Kalifornii wykonał solowe kawałki „Hando-Chogua” i „Look at Me, Gwisun„, należące do tego nurtu.
Podczas 67-minutowego występu z zespołem, Daesung wraz z G-Dragonem i Taeyangiem rozbudzili publiczność dzięki hitom z gatunku hip-hop i R&B. Kontrastujący z tym solowy występ Daesunga rozpoczął się utworami z gatunku trot, które zaakcentowały odważną zmianę stylistyczną.
Na początku na ekranie pojawił się wielki napis: „Hello, this is Daesung”. Po tym, co istotne, Daesung wykonał utwory wyłącznie w języku koreańskim – w tym powtarzającą się frazę „Look at me, Gwisun” – bez angielskiego tłumaczenia. Dzięki zabawnym minom i teatralnym gestom Daesung szybko przekształcił swój występ w radosną, niemal karnawałową zabawę, przybliżając globalnej publiczności gatunek zakorzeniony w koreańskiej tradycji.
Jego występ wyróżniał się na tle wcześniejszych wykonów i stanowił wyraźny kontrast względem występu z pozostałymi członkami BIGBANG. Wspierany przez zespół grający na żywo, Daesung zaprezentował potężny wokal, który podkreślił jego charakterystyczną, jasną i ekspresyjną barwę głosu.

„Look at Me, Gwisun„, wydany w 2008 roku, to jeden z popisowych numerów Daesunga. Utwór łączy tradycyjne elementy gatunku trot z nowoczesną produkcją, przeciwstawiając się długo utrzymywanemu „starodawnemu” wizerunkowi, który nadawano temu stylowi muzycznemu.
Według agencji artysty, R&D Company, koncept występu był w znacznym stopniu stworzony przez samego Daesunga:
„Daesung osobiście chciał pokazać wizualnie koreański tekst na scenie, a koncept został dopracowany po wielu korektach przy pomocy zespołu produkcyjnego. [Występ] odzwierciedlał także jego pragnienie do występowania z utworami z gatunku trot, a reżyseria całego występu została uzgodniona wspólnie z pozostałymi członkami zespołu”.
Krytyk muzyczny Lim Hee-yun stwierdził, że występ powinien być postrzegany w szerszym kontekście, a nie traktowany jako coś nowatorskiego:
„Na scenach pobocznych widownia zazwyczaj składa się z fanów. W tym znaczeniu występ z gatunku trot może nie nieść ze sobą wyjątkowego przesłania”.
Zamiast tego Lim zaproponował zastanowienie się nad tym, dlaczego globalne festiwale takie jak Coachella nadal zapraszają K-popowych artystów:
„Tu nie chodzi tylko o pokazanie trotu na Coachelli. Powinniśmy patrzeć przede wszystkim na to, dlaczego Coachella w ogóle zaprosiła BIGBANG i dlaczego festiwale nadal chcą mieć u siebie K-popowych artystów. Może to też odzwierciedlać obecne wyzwania, które stoją przed tego typu festiwalami, ponieważ wykonawcy K-popowi są postrzegani jako sposób na przyciągnięcie publiczności”.
A jak Wam podobał się występ Daesunga?
Źródło: (1)
Edytor: Kinga



