Agencja GFRIEND, Source Music, opublikowała przeprosiny po tym, jak Sowon udostępniła kontrowersyjne zdjęcia w mediach społecznościowych.
31 stycznia Sowon przesłała swoje zdjęcia, na których pozuje z manekinem ubranym w coś, co zostało opisane jako nazistowski mundur. Zdjęcia zostały usunięte, a 1 lutego agencja GFRIEND wystosowała oficjalne przeprosiny.
Oświadczenie Source Music brzmi następująco:
Witajcie, tu Source Music.
Przepraszamy za kontrowersje wywołane zakulisowym filmem GFRIEND z okazji comebacku oraz zdjęciami przesłanymi przez Sowon w mediach społecznościowych.
W listopadzie ubiegłego roku outsourcingowa firma wynajęła kawiarnię w Paju, aby nakręcić wideo do comebacku z nowym albumem. Oprócz kręcenia filmu zza kulis na planie, nasi pracownicy wykonali również kilka zdjęć, które opublikowali na kontach artystów w mediach społecznościowych.
W dniu zdjęć dział odpowiedzialny za sprawdzenie planu nie był świadomy problemu ze strojem manekina. Chociaż kontrola wewnętrzna i dyskusje zostały przeprowadzone przed przesłaniem nagrania zza kulis (12 grudnia) i zdjęć (31 stycznia), zostały one opublikowane bez wiedzy o problemie.
Przepraszamy, że nie sprawdziliśmy z wyprzedzeniem planu filmowego pod kątem nieodpowiednich rekwizytów, nie sprawdziliśmy dokładnie treści podczas procesu filmowania i udostępniania, a także nie zwróciliśmy większej uwagi na fakty historyczne i problemy społeczne. Serdecznie przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się skrzywdzeni z powodu wspomnianego filmu i zdjęć.
Problematyczna część filmu została na razie poprawiona. Artystka była również bardzo zaskoczona, gdy zdała sobie sprawę ze znaczenia treści zdjęć i natychmiast je usunęła oraz czuje się głęboko odpowiedzialna za umieszczenie takich zdjęć.
Będziemy pamiętać, że treści, które tworzymy i udostępniamy, mają wpływ na wiele osób, a w przyszłości będziemy zwracać jeszcze większą uwagę na kwestie społeczne.
Jeszcze raz serdecznie przepraszamy tych, którzy zostali zranieni przez wideo i zdjęcia.
Edytor: Grazia
Źródło:(1)




Może następnym razem dziewczyna się zastanowi co robi i wrzuca do sieci.
Ja tez w ogole sobie nie zdalam sprawy co to za mundur był. I z tego co czytalam to duzo osob tez nie zauwazylo znaku na czapce. Wiec samo to ze staff i ona nie wiedzieli nie jest dla mnie takim zaskoczeniem.
Nieźle, że żadna z osób, które brały udział w przygotowaniu setu nie zorientowała się, że to nazistowski mundur. Przecież to nie tak, że w Azji nie słyszeli na temat WW2. Same dziewczyny chyba miały świadomość znaczenia tego munduru, skoro SinB zapisała na swoim telefonie Sowon jako „Kitler” (połączenie Kim Sojung i Hitlera). Mówią, że głupota nie boli, a może właśnie powinna w niektórych przypadkach.