Jak koreańscy internauci zareagowali na wykonanie „WAP” Cardi B podczas rozdania nagród Grammy?
63-cia ceremonia „Grammy Awards” odbyła się w minioną niedzielę 14 marca o godzinie 20:00 EST. Na owej gali BTS przeszli do historii, ponieważ stali się pierwszym koreańskim artystą, który nie tylko wystąpił na ceremonii, ale także został nominowany do nagrody. Transmisja wydarzenia odbyła się również za pośrednictwem Mnet w Korei.
Wielu koreańskich internautów i fanów czekało na ogłoszenie zwycięzców, mając nadzieję, że BTS dostaną nagrodę w swojej kategorii. Chociaż zespół nie dostał statuetki, koreańscy internauci mogli cieszyć się występami innych artystów. Jednym z występów było wykonanie piosenki „WAP” przez Cardi B i Megan Thee Stallion.
Po ceremonii wręczenia nagród wielu koreańskich internautów zebrało się w społeczności internetowej, aby podzielić się swoimi przemyśleniami na temat tego występu. Zdania były raczej podzielone. Zaraz po występie można było czytać opinie takie jak:
„Nie sądzę, żeby to był mój gust”
„Moim zdaniem występ wydawał się niechlujny”
„Cardi B wygląda ładnie z tą fryzurą”
„Oprócz ruchów seksualnych, scena wydawała się bardzo chaotyczna i niechlujna”
„Czy to jest to, czego potrzeba, aby zwrócić na siebie uwagę?”
„To nie był jej najlepszy występ”
„Myślę, że występ był zbyt brudny”
„Podobało mi się, było lepsze niż myślałem”
„Myślę, że to po prostu za dużo”
„Myślę, że Cardi B powinna mieć krótkie włosy. To moja opinia. Lol”

Źródło: (1)
Edytor: Grazia




Ten ich występ jest po prostu obrzydliwy i koniec. Czasem podoba mi się amerykańska muzyka, ale amerykańskie gwiazdy to już dla mnie za dużo – wszędzie cycki, dupa, narkotyki i seks – i pod względem tekstu i występu. (Nie mówię o wszystkich, ale nie da się ukryć, że o większości).
Między innymi dlatego wolę kpop – występy na scenie mają granice, które nie są przekraczane. Oczywiście mówię o tym, co dzieje się na scenie, bo poza nią to już nie moja sprawa.
Schludność i gracja tworzy ważną część wizerunku.
No to może teraz już się zastanowią zanim zaczną wyzywać korańskie idolki z seksownym konceptem od „trash” albo „sluts” przepraszam za słownictwo, ale to się notorycznie widzi. Zawsze mówiłam, że jak dla nich koncepty idolek to za dużo to chyba amerykańskich nie widzieli i proszę.
Jeśli chodzi o samą piosenkę to zależy od gustu. Dla mnie zbyt wulgarne, ale sam występ był obrzydliwy. Elementy scenografii mało się ze sobą łączyły i wyglądały jakby robili to na ostatnią chwilę, a choreografia to jakaś masakra. One się ledwo ruszają. Jeszcze te cenzurowane słowa. Żałuję, że to obejrzałam.