Chodzi o coś więcej niż fakt, że jest totalnym domownikiem.
W najnowszym odcinku „I Live Alone” solista Kang Daniel pokazał swój ukochany dom, w którym spędza większość czasu ze swoimi dwoma kotami.
Kiedy gospodarze programu zapytali, jak długo mógłby przeżyć bez wychodzenia z domu, Kang Daniel powiedział, że tak naprawdę nie miałby nic przeciwko pozostaniu w domu przez cały rok, gdyby mógł. Dodatkowo wyjawił, że jest wielkim domownikiem, więc woli być w domu.
„Najdłużej siedziałem w domu bez wychodzenia na zewnątrz przez około miesiąc… Naprawdę rzadko wychodzę na zewnątrz.”
Kang Daniel ujawnił również bolesny powód, dla którego nie czerpie już radości z wychodzenia na zewnątrz. Wskazał, jak ludzie szybko wierzą w fałszywe historie o „widzeniu Kang Daniela”, które krążą w Internecie. Nawet jeśli spędza większość czasu w domu i tak natrafi na przekonujące relacje ludzi, którzy twierdzą, że go gdzieś zauważyli.
„Fascynujące jest to, że ludzie twierdzą, że „widzieli” mnie gdzieś… powiedzmy, w Hongdae lub Itaewon. Poważnie się zastanawiam, kogo właściwie widzieli. Ja nigdy nie wychodzę, więc jak mnie widzieli?”
Tak więc, aby zapobiec tworzeniu się nowych plotek o nim i rozprzestrzenianiu się nich, Kang Daniel stwierdził, że stara się pozostać w domu z dala od wszelkich kłopotów.
„Ludzie publikują w Internecie te fałszywe historie o mnie, zawierające wiele szczegółów. Kiedy tak się dzieje, inni ludzie szybko zaczynają wierzyć, że te historie są prawdziwe. Ktoś mógłby napisać: „Widziałem Kanga Daniela przy Han River, gdzie śmiecił” lub cokolwiek innego i to nagle staje się jedyną prawdą, w którą ludzie wierzą.
Staram się nie wychodzić na zewnątrz, ponieważ nie chcę stwarzać okazji do rozgłaszania jeszcze większej liczby plotek. To znaczy, już raz mi się to przydarzyło… Więc po tym oczywiście wybieram pozostanie w domu.”
Obejrzyjcie cały klip poniżej:
Źródło:(1)
Edytor: Grazia




Bardzo fajny i utalentowany chłopak! To smutne, że popularność odbiera artystom swobodę życia 😞
Problem jest w ludziach, którzy piszą takie rzeczy…. To załosne, że są tak zawistni wobec tych idoli…