30 marca, Mymusictaste za pośrednictwem swoich social media poinformował fanów o odwołaniu koncertu Ateez. Pierwotnie miał się odbyć 24 lutego 2022 roku, jednakże z powodu COVID-19 miał zostać przełożony na maj.
„Drodzy Fani ATEEZ w Warszawie,
Z głębokim smutkiem i ciężkim sercem informujemy o oficjalnym odwołaniu ATEEZ WORLD TOUR THE FELLOWSHIP: BEGINNING OF THE END w Warszawie.
Wiemy, że będzie to ogromnym rozczarowaniem dla wszystkich fanów, którzy po długim oczekiwaniu na koncert nie mogli się go doczekać. Niestety, ze względu na kolidujące ze sobą terminy koncertów, nie udało nam się zapewnić miejsca w Warszawie, które pasowałoby do aktualnego harmonogramu trasy.
ATEEZ, którzy z niecierpliwością czekali na spotkanie ze swoimi fanami w Polsce, są bardzo przygnębieni tą wiadomością. Jednakże liczą na możliwość spotkania się z każdym z ATINY w przyszłości.
Uprzejmie prosimy wszystkich posiadaczy biletów o przesyłanie próśb o zwrot pieniędzy i pytań na adres mailowy info@goout.pl.
Dziękujemy wszystkim za wyrozumiałość i jeszcze raz pragniemy przekazać nasze najszczersze przeprosiny dla ATINY, które długo czekały na to wydarzenie.
Z poważaniem,
Zespół MyMusicTaste„
Wszystkie osoby, które miały zakupione bilety zostały również poinformowane za pomocą e-maila.

Źródło: Facebook MyMusicTaste
Edytor: Mania




Śmiech na sali 🙂
Nie pozdrawiam 😉
Żałosne. Jak tak można. Mało to mamy lokali? Chyba się komuś nie chciało….
A to nie ma innych miast, żeby zorganizować ten koncert? Musi być koniecznie w Warszawie?
Nie planowałam iść na ten koncert, ale i tak jestem rozczarowana tym, co się stało. Kolidujące terminy? Chyba sobie żartują. Koncerty kpop w Polsce są rzadkością, ale polskich fanów nie ubywa, bo wciąż wierzą i czekają.
Ale jak zawsze dostają gó*no. Ciekawe dlaczego odwołali tylko w jednym miejscu, jeśl ATEEZ mają przecież tyle na głowie. Mogli wymyślić lepszą wymówkę, szkoda 🙁
Gdyby napisali, że ze względów na trudną sytuację polityczną, że wojna za miedzą to myślę, że takie tłumaczenie byłoby lepiej przyjęte. Wiadomo, strach jest i nie byłoby nic dziwnego, że wytwórnia chciałaby chronić grupę. Ich oficjalny komunikat jest totalnie od czapy.
Niestety jeśli chodzi o sytuację polityczne kpop się od tego odcina. Nie użyli by tego
Przykre, że nie w prost powiedzą ” Obawiamy się o swoich artystów i chcemy ich chronić przed panującą obecnie sytuację”. Znajdą się tacy co tego nie zrozumieją, ale myślę że większość by była wyrozumiała na tego typu informacji. Bo nie chce mi się wierzyć że terminy sie kolidują ze sobą.
Aha, super miałam bilet i już doczekać się nie mogłam a teraz odwołują. Fajnie, fajnie
mniam
o wæw kto smial mnie zminusowac
pfff milenki się nie minusuje
o waw ktos jeszcze
co to ma byc/j
Dawno nie widziałam tak bardzo nieodpowiedzialnego zachowania.
Ja jestem ciekawa, dlaczego w większości przypadków Polska jest omijana w koncertach? Już nawet nie chodzi o k-pop.
Wartość złotówki w porównaniu do np. euro czy dolara robi dużo. Tak samo średni zarobek w Polsce w porównaniu z innymi krajami.
Polska jest często omijana dlatego że robienie u nas koncertu jest często nieopłacalne. Zysk netto będzie, albo minimalny z tej części trasy lub może go nawet nie być lub nawet wyjść na minusie. Nie zawsze ma pewność czy np wszystkie miejsca się wyprzedają. Jeżeli ktoś nie ma pewności czy zarobi na danym koncercie to raczej go nie będzie organizować. Wynika to głównie z tego, że np ceny niektórych rzeczy nie zmieniają się dla danego kraju jak np honorarium artysty. Jak cena lokalu lub areny jest dostosowana do cen danego kraju tak honorarium to zazwyczaj stała cena. Powiedzmy że artysta ma honorarium w wartości 200 000 dolarów. Zapłacenie tego honorarium jest łatwiejsze dla Niemca, którego średni zarobek wynosi 3975 euro brutto (4388$) niż dla Polaka, którego średni zarobek wynosi 5888zł (1400$).
Oczywiście na to, czy ktoś zrobi koncert w Polsce, czy też nie wpływa o wiele więcej czynników, ale w skrócie można to podsumować: „Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze”.
Ale bilety na ATEEZ poszły jak woda. W tej drugiej turze, na ten nowy, ostatecznie odwołany termin, nielicznym szczęśliwcom udało się je kupić. Co znaczy, że desperacja fanów jest wielka. Sądzę (choć mogę się mylić), że nawet, gdyby wejściówki były 3 x droższe, to ludzie i tak by je kupili. Oczywiście najdroższe są bilety ATEEZ na koncerty w Stanach, tamtejsze ceny są wręcz zaporowe.
Generalnie – agencja chyba z góry wie, jaka będzie kalkulacja, więc jeśli by im się to nie opłacało, to w ogóle nie próbowaliby niczego organizować.
Należy więc sądzić, że najprawdopodobniejszą przyczyną odwołania jest właśnie obecna sytuacja. Szkoda tylko, że agencja, zamiast powiedzieć o tym wprost, wymyśla jakieś kretyńskie wymówki.
Odniosłam się do pytania 191718, czyli do ogólnej sytuacji odbywania się koncertów w Polsce, a nie samej sytuacji z ATEEZ.
Firmy kiedy organizują trasę koncertową to szacują jaką kwotę mogą zarobić na danym etapie konceru ( Nie mogą określić konkretniej kwoty, bo nie wiedzą ile np sprzeda się biletów i ile sprzeda się marchu).
Skoro na koncert ATEEZ wszystkie bilety się sprzedały to raczej nie to było przyczyną odwołania koncertu. (Sama uważam że raczej to było przez obecną sytuację)
Nie odniosłam się do tego czemu ATEEZ odwołali koncert tylko czemu Polska jest często omijana w trasach koncertowych.
Aha, OK.
No patrząc ogólnie, rzeczywiście, Polska chyba nie jest jakimś szczególnie wdzięcznym rynkiem zbytu. Bardzo wiele gwiazd ma koncerty w ościennych krajach, a nas omija szerokim łukiem.