BLACKPINK zaplanowały wielkie rzeczy na resztę roku!
31 lipca BLACKPINK wypuściły ekscytujący zwiastun comebacku, zapowiadając ich plany na nadchodzące miesiące.
Po wydaniu przedpremierowego singla w sierpniu, grupa wyda nowy album we wrześniu, a następnie wyruszy w światową trasę, która rozpocznie się w październiku.
Warto zauważyć, że nadchodzący comeback BLACKPINK oznaczać będzie ich pierwszy grupowy powrót od prawie dwóch lat: ostatni comeback grupy miał miejsce w październiku 2020 roku, kiedy wydały swój pierwszy pełny album „THE ALBUM” i tytułowy utwór „Lovesick Girls”.
Jesteście ciekawi co przygotowały BLACKPINK? Zobaczcie ich nowy zwiastun „BORN PINK” poniżej!
Źródło:(1)
edytor: Grazia




Mam nadzieję, że cb okaże się czymś, na co warto było czekać dwa lata. A „Ready For Love” mimo że było collabem było dla mnie całkiem spoko. Liczę na YG, ale jak spartaczy tym razem, to ja żegnam się z byciem Blink…
Śmiało ..droga wolna
pewnie kolejna piosenka o milosci, tylko nie wiadomo czy o zerwaniu czy nie
E, raczej nie utwór o miłości, a kolejne braggadocio. O miłości już były ostatnio Lovesick Girls i Ready for Love. Teraz tytuł „Born Pink”, więc imo bardziej wskazuje, że to będzie tekst w stylu Pretty Savage i „born skinny b…”. Takie tam śpiewanie o byciu super hiper naj. W obecnych czasach równie częste co śpiewanie o miłości, a może nawet jeszcze częstsze.
Blackpink dosłownie nigdy nie zawiodły więc jestem przekonana, że i teraz będzie dosłownie SZTOS!!! ❤️
A niby dlaczego miałoby spartaczyć? Będzie dobrze.
Wiesz, po dwóch latach nie wiem, czego się dokładnie spodziewać, dlatego podchodzę do tego z dystansem. Mam mimo to nadzieję, że będzie jednak dobrze 😉
Myślicie że dziewczyny przedłuża kontrakty? Bo moim zdaniem zasługują na więcej
Wydaje mi się, że któraś nie przedłuży.
Jestem przekonana, że tak ponieważ co jak co ale spod skrzydeł YG wychodzi najlepsza muzyka od samego początku do końca ❤️
zgadzam się chociaż grupy spod yg rzadko wydają nowe piosenki to gdy już wydadzą cały album jest świetny
Mimo wszystko w YG dobrze się zarabia. Po za tym ciężko jest zadebiutować, a ostatecznie artyści nie wydają albumów zbyt często, więc mogą czuć niedosyt i chcieć więcej.