Lee Jae Won, były członek grupy H.O.T, przyznał się, że zapłacił za swojego dziadka, który został wciągnięty do armii Korei Północnej.
15 maja idol pojawił się wraz ze swoim tatą w programie „효자촌2”. W czasie tego odcinka ojciec artysty ujawnił historię rodzinną, a dokładniej dziadka Lee Jae Wona.
Dziadek Lee Jae Wona przez długi czas mieszkał w Korei Północnej, ponieważ został wciągnięty do armii. Tak historię rodzinną opisuje ojciec idola:
„Dziadek Jae wona nie mieszkał w Korei Południowej. Kiedy miałem trzy lata, zostałem oddzielony od mojego ojca. Został on wciągnięty do armii. Myśleliśmy, że była to armia Korei Południowej, ale okazało się, że była to armia Korei Północnej. Nawet po wojnie nie mógł on wrócić do Korei Południowej.”
Później w trakcie rozmowy tata Lee Jae Wona przyznał się, że artysta przeznaczył ogromną sumę by dziadek mógł zakończyć swoją służbę w armii Korei Północnej.
„Pewnego dnia usłyszałem to od niego. Cena by go (dziadka Lee Jae Wona) sprowadzić do Korei Południowej była szalona. Zapytałem mojego syna co powinniśmy zrobić i Jae Won podekscytowany powiedział, że chce sprowadzić dziadka z powrotem. Dzięki mojemu synowi mogłem ponownie spotkać się ze swoim ojcem po 52 latach.”
Dziadek Lee Jae Wona mieszkał w Korei Południowej przez 10 lat aż do śmierci. Ojciec artysty przyznał, że przez zbyt długi czas rozłąki między nim a jego ojcem panował dość duży dystans przez te kilka lat.
Źródło: (1)
Moderator: MiTien
edytor: Grazia



