Hyolyn mówi, że Hwasa z MAMAMOO jest idolką K-Pop, która prawdopodobnie będzie następną koreańską Beyonce.
4 września w odcinku „Noon Song of Hope Kim Shin Younga” Hyolyn opowiedziała o swoim zdrowiu, mówiąc:
„Ćwiczę, aby zachować zdrowie i ciało. Mam też ochotę tańczyć, więc staje się to dla mnie ćwiczeniem. Chcę występować na żywo i tańczyć, więc buduję swoją wytrzymałość”
Następnie DJ Kim Shin Young pochwalił Hyolyn, nazywając ją „koreańską Beyonce”, a kiedy DJ zapytał, kto według niej najprawdopodobniej będzie koreańską Beyonce, była członkini SISTAR wybrała Hwasę z grupy MAMAMOO.
Zgadzacie z Hyolyn?
Edytor: Deb
Źródło: 1




Tak, zgadzam się z nią miło z jej strony😁
To oczywiste,że wybierze księżniczkę KPOPu. Mamamoo jeśli chodzi o piosenki ma swój własny unikalny styl. Co czyni je najbardziej wspaniałym girlsbandem. Mają własne naturalne piękno. Zarówno jeśli chodzi o głos jak i wygląd.
Myślę że Hwasa nie musi być nazywana kolejną koreańską Beyonce, dała poznać swoją osobowość, za którą polubiło ją wielu fanów. W Kpopie też odchodzi się od nazywania artystów koreańską/koreańskim (imię celebryty spoza Korei), odkąd Kpop zaczął się liczyć na arenie międzynarodowej.
Rozumiem, że ludzie mogą mieć pozytywne zamiary nazywając kogoś „koreańskim/koreańską (imię artysty)”. Podobnie jak „następnym/następną (imię artysty)”. Jednak dla mnie to umniejszenie roli Hwasy i sprowadzenie jej do poziomu czyjegoś odpowiednika, „kopi”.
Nie musi być „koreańską Beyonce”, bo jest sobą, jest unikalna, niepowtarzalna i to zdecydowanie wystraczy
Hwasa to Hwasa, nie musi być żadną Beyonce