Jisoo z BLACKPINK zapisała się na kartach historii Spotify z jej solo debiutem!
31 marca Jisoo zadebiutowała ze swoim pierwszym, bardzo wyczekiwanym single albumem „ME” i jego znajdującym się na czele list przebojów title tracku „FLOWER”
W ciągu 24 godzin od wydania „FLOWER” uzyskało ponad 4,6 milionów odsłuchań na Spotify — ustanawiając nowy rekord najwyższej liczby streamów w dniu premiery, jakiejkolwiek piosenki solistki K-pop w historii platformy.
Obie piosenki z „ME” zadebiutowały też w pierwszej 20 Światowych Top Piosenek Spotify: „FLOWER” weszło na 6 miejsce, a „All Eyes On Me” znalazło się na miejscu 16 po zgromadzeniu imponujących 3,1 milionów odsłuchań.
Poza platformą Spotify Jisoo pobiła jeszcze rekord sprzedaży wśród koreańskich solistek na Hanteo. Jej teledysk zebrał też najwięcej wyświetleń w czasie pierwszej doby pośród innych wydań K-popowych tego roku.
Gratulujemy Jisoo jej łamiącego rekordy debiutu!
Źródło: (1)
moderator: Grazia
Edytor: D




Ta piosenka to straszny shit. Według mnie Jisoo nie nadaje się do śpiewania, bardziej do bycia jakąś aktorką, lub modelką. Nie śpiewa brzydko, tylko nie podoba mi się jej głos. W śpiewaniu nie chodzi tylko o to żeby śpiewać czysto, bez fałszu, ważna jest też barwa głosu, bo jak sam z siebie już masz taki głoś to lepiej się nie zabieraj za śpiewanie. Tak jakby jakaś pani powiedzmy, ma taki skrzeczący głos, jak jakaś żaba nie możesz słuchać jak coś mówi, to nawet jak śpiewa najpiękniej na świecie, nie będzie to brzmiało dobrze. Sama ta Jisoo w filmie blackpink mówiła że nigdy nie śpiewała, czyli ta wytwórnia wzięła ja tylko dlatego bo ładnie wyglądała, też ją tam tylko nauczyli. Ogólnie kpop taki jest, biorą jakąś osobę z ulicy, która sobie zachiała być sławna. Potem tego swojego pieska trenują, i tak wychodzi koreańska gwiazda. A jakieś kejpopiarki, zaczynają to słuchać i myślą sobie że to najbardziej utalentowana osoba na świecie, a to tylko wytresowany piesek.
Jej rodzice są bardzo bogaci i to oni załatwili pewnie Jisoo staż w YG