Pink Fantasy to żeńska grupa, która zadebiutowała 24 października 2018 roku z „Iriwa”. Są spod skrzydeł Mydoll Entertainment, a w skład wchodzą: Aini, Sanga (która dołączyła do nich w lipcu 2019 roku), SeeA, Heesun, Yechan, Arang, Yubin, Harin oraz skryta pod maską królika Daewang. Ich fandom nosi nazwę LUVIT.
Szczerze wam powiem, że mnie bardzo przyciągnęła tajemnica związana z wyglądem Daewang. Rzadko spotykam grupy z „mystery member” (tajemniczym członkiem). Jej tożsamość ma zostać ujawniona, gdy dziewczyny zajmą pierwsze miejsce w takich show jak Music Core itp.
Postanowiłam poszukać więcej informacji o nich jako grupie i dziękuję jakiejkolwiek sile wyższej, że nie natrafiłam na podobny przypadek co MUSKY. Cóż z ciekawostek dowiedziałam się, że w teledysku do „Iriwa” pojawiła się Rai, która miała z nimi zadebiutować, lecz zastąpiono ją Yubin.
Nie do końca wiem jak jest ze zmianami w zespole, bo szukając znalazłam kilka stron, na każdej inna informacja. Na jednej SangA nie jest uwzględniona, na kolejnej Yubin jest nieaktywna.
Z tego co również zrozumiałam, mają dwa subunity – SHY oraz Sugar Powder.
Dobra, teraz przechodzę do ich piosenek. Zaczniemy od „Fantasy”, będącej pierwszą piosenką, którą przesłuchałam.
Szczerze? Polubiłam ją. Przypomina mi trochę Dreamcatcher. Jednakże dziewczyny mają coś w sobie, co je od nich odróżnia. Bardzo wpada w ucho, przyjemna do słuchania. Choreografia również mi się podoba. A te ciuchy! Szczerze podziwiam Daewang za poświęcenie. Taniec w tej masce musi być trudny. Pasuje mi nawet na jakiś ending anime… Nie. Byłabym zakochana w tym nawet jeżeli byłoby endingiem. Nie wiem czemu jak tego słucham to mi się również przypomina „Zoetrope” z Amnesi… Tego anime z podobną kreską do Diabolic Lovers. A wokale dziewczyn! Cudo! Jednak jest jedna rzecz, która mnie irytuje – efekty użyte w MV.
A teraz pora na „Iriwa”!
Już po kilku sekundach stwierdziłam, że dla mnie to bardzo silny debiut. Już od początku znalazłam coś, co krzyczy „To Pink Fantasy”. Pomimo bycia dość poważnym MV, to nie mogę przestać się uśmiechać, gdy widzę je w króliczych czapeczkach. Oraz brawa dla makijażystów za to arcydzieło, co Daewang ma pod maską. Sama piosenka mnie hipnotyzuje podkładem i wokalami dziewczyn. Aini ma również dość oryginalny głos.
Naprawdę dziwi mnie sam fakt, że dziewczyny nie są bardziej znane. Choć patrząc na wyświetlenia to trzymają się mniej więcej na poziomie KARD. Więc jest nadzieja!
Po obejrzeniu ich występu na żywo mogę stwierdzić (pamiętajcie, to tylko opinia), że dziewczyny się dzielą na te z mocnym wokalem oraz te, które niekoniecznie dają sobie radę, lecz to można zmienić z czasem. Rozumiem też, że należą do mniejszej wytwórni. Pomimo tego bardzo przyjemnie się je ogląda.
Z ciekawostek:
SeeA (ta w czarnej sukience i białej koronkowej koszuli) wystąpiła w siódmym odcinku I Can See Your Voice Season 5, w którym były Mamamoo. I powiem wam – dała czadu. Tylko wtedy wystąpiła jako była członkini Piggy Dolls.
Jest jeszcze wiele rzeczy, które sprawiają, że Pink Fantasy to naprawdę dobra grupa. Szczerze polecam wam ich piosenki i czekam z niecierpliwością na kolejną rekomendację!



