Powstała formalna petycja, która ma skłonić stacje JTBC do zaprzestania pracy nad dramą Snowdrop, w której aktorsko zadebiutować miała Jisoo z BLACKPINK.
Petycja zawiera prośbę o wstrzymanie produkcji z powodu rzekomego wypaczania historii.
Treść petycji brzmi następująco:
„Po ogromnym poziomie egoizmu, jaki widoczny był w dramie 'Joseon Egorcist’, wygląda na to, że to nie koniec.
Pomimo tego, że wielokrotnie udowadniano, że Korea Północna nie była zaangażowana w ruch demokratyzacyjny, w dramie głównym bohaterem jest szpieg. Poza tym inne postacie pod imieniem rządu są torturowane i zabijane podczas próby upiększenia Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego i Planowania (obecnie NIS).
Wygląda na to, że ignorują to, twierdząc że jest to tylko sceneria dramy, ale samo to jest krzywdzące dla ofiar i wyraźnie ukazuje presję polityczną.
Wolność nie oznacza, że żyjesz po swojemu. Nie ma głupca, który pozwoliłby człowiekowi na zabijanie innych ludzi. Musimy przerwać produkcję tej dramy i usunąć wszystkie filmy, które do tej pory znieważały fundamenty naszego kraju. Prosimy o wsparcie.”
Drama Snowdrop, która miała ukazać się w drugiej połowie 2021 roku, została mocno skrytykowana przez internautów, po tym jak część jej fabuły wyszła na światło dzienne. W jedną noc petycja o zaprzestanie jej produkcji zebrała 96 tysięcy podpisów, a obecnie jest ich ponad 100 tysięcy.
JTBC wydało nawet oświadczenie za pośrednictwem swojego profilu na Twitterze w którym odnosi się do obaw internautów.
„Zarzuty związane ze 'Snowdrop’ są niezgodne z planami produkcji.”
W ostatnim czasie koreańska opinia publiczna stała się wyjątkowo krytyczna w stosunku dram historycznych co doprowadziło nawet do anulowania produkcji stacji SBS ’Joseon Exorcist’.
Źródło: (1)
Edytor: Grazia




Nie bardzo rozumiem. To nie jest film dokumentalny, prawda? A Joseon Exorcist jest serialem fabularnym z tego co wiem. Całkiem możliwe, że mój patriotyzm jest znacznie mniejszy niż Azjatów. Zupełnie mnie nie ruszają wstawki historyczne, które są zmieniane, zapożyczone, bo jednak potrafię odróżnić gatunku filmowe. Jeśli tak się boją odbioru to może wystarczy wstawić na początku informację, że wszystko jest wymyślone, że to fikcja? Albo zmienić nazwy instytucji państwowych? Zaczynam się zastanawiać czy dojdzie do tego, że każdy scenariusz będzie musiał być konsultowany przez różnych specjalistów zanim będzie możliwość nakręcenia. Może z czasem przestaną być poruszane trudne tematy właśnie ze względu na poprawność w całym tego słowa znaczeniu?
W życiu codziennym rozumiem szanowanie zasad, sama uważam żeby nikogo nie urazić, ciągle się tego uczę. Ale chciałabym żeby kultura duchowa była swobodna (oczywiście wykluczając ewidentne obrażanie czy wzywanie do nienawiści, wszystko musi mieć granice).