Po wybuchu ostatniej kontrowersji z udziałem Seo Ye Ji wiele firm zdecydowało się zerwać kontrakty z aktorką.
Najróżniejsze marki, między innymi LUNA, Inner Flora i firma produkująca maseczki AER, usunęły wszelkie ślady współpracy z Seo Ye Ji ze swoich mediów społecznościowych. Marka RIETI, której projekty reklamowała aktorka, zmieniła wszystkich status wszystkich filmów na You Tube z jej udziałem na prywatny oraz usunęła wideo zatytułowane ’RIETI x Seo Ye Ji collaboration’.
Ponieważ wiele marek zaczęło masowo zrywać kontrakty z aktorką, wiele osób spekuluje, że będzie ona zmuszona łącznie zapłacić około miliard won (około 3 395 454 złotych) kary za zerwanie umowy i anulowanie reklam.

Więcej na temat tej kontrowersji możecie przeczytać tutaj.
Źródło: (1)
Edytor: D




A dlaczego ona miałabym płacić, skoro to oni usunęli jej wizerunek? Mniejsza o to dlaczego, ale to wyszło od ich strony… Oczywiście nie znam się na działaniu marketingowym, dlatego liczę na wyjaśnienie :))
Nie wiem czy o to chodzi, ale możliwe że przez tą kontrowersję złamała jakiś punkt umowy. Wtedy firma może zerwać kontrakt z winy Seo Ye Ji i wtedy musi zapłacić karę. Firmy nie chcą być związane i kojarzone z kontrowersjami i z osobami o które w danym momencie są źle kojarzone, bo wtedy też ucierpi ich marka. Oczywiście nie widziałam ich umów, więc może być inaczej, ale wiem że firmy często się zabezpieczają tak, że w razie takich sytuacji mogą zerwać umowę z winy pracownika.
Dlaczego ona ma płacić, skoro to oni zrywają kontrakt? Nie powinno być tak, że strona która zrywa kontrakt musi zapłacić tej drugiej stronie?
…
Nie wyjasnie ci tego zbyt profesjonalnie bo sama do konca sie na tym nie znam, ale w Korei takie umowy wygladaja inaczej (troszke jak cyrografy ktore podpisuja idole) celebryta ktory podpisuje taka umowe nie moze szkodzic wizerunkowi firmy. Poprzez kontrowersje związane z jakimkolwiek celebryta firma traci na tym gdy ów celebryta w dalszym ciagu jest twarza ich marki. Tak wiec firmy sa „zmuszone” do zerwania z taka osoba kontraktu tracac na tym (musza na szybko ogarnac nowego celebryte, reklamy, zdjecia do reklam itd) stad te kary
Więc niech nie podpisują takich umów, nie mają swoich adwokatów.
Zresztą sprawa nie jest taka oczywista, bo firma zrywająca kontrakt musi udowodnić że jej rzekome zachowanie szkodzi wizerunkowi firmy.
Pewnie w umówię jest zawarty punkt, że jeśli jej reputacja ucierpi, to musi zapłacić karę.
omg masakra… gdybym była idolką albo aktorką w Korei to chyba bałabym się wiązać z jakąkolwiek marką bo kto wie czy w przyszłości ktoś z podstawówki nie napisałby w necie, że zabrałam mu ołówek z ławki i nigdy nie oddałam…
mam dokładnie to samo…
Wciąż dziwi mnie to, że w Korei wystarczy nawet jakiś mały lub dziwny „skandal” żeby zrujnować idolowi/idolce, aktorowi/aktorce karierę.
Niestety, ale akurat ona już się kiedyś pokazała że złej strony. Mimo tego, że kontrowersją w Korei może być coś czego my byśmy za to nie wzięli, to jednak ona już wielokrotnie zaprezentowała się z kontrowersyjnej strony. Jeżeli idol jest źle kojarzony to sprzedaż spada, a wręcz może dojść do zwrotu towaru związanego z daną idolką/idolem, co za tym idzie spore straty pieniężne. Podpisując kontrakt masz tam wypunktowane w jakich sytuacjach kontrakt będzie zerwany i co za tym pójdzie.
Szczerze mówiąc to nie miałam pojęcia o jej wcześniejszych skandalach. Te skandale miały miejsce jak juz działała jako aktorka? Jakie to były np skandale?