Nie spotkamy tam na ulicach koszy na śmieci, do świątyń należy wchodzić na boso i nie musimy się martwić, że ktoś nas może okraść, bo jest tam aż tak niski wskaźnik przestępczości. To tylko kilka rzeczy, które mogą być dla nas zaskakujące w Japonii. Więc co jeszcze różni Polaków i Japończyków?
Boże Narodzenie
W Japonii — podobnie jak w Polsce — obchodzi się Boże Narodzenie. Nie mają tam one zbyt wiele wspólnego z wiarą, a są bardziej zaczerpnięciem z kultury amerykańskiej. Mimo to, na ulicach pojawiają się iluminacje świetlne, a dzieci dostają prezenty od Mikołaja, które znajdują w zawieszonych skarpetach. W Polsce jednak ważną część tradycji stanowi jedzenie. Stoły zastawione są świątecznymi potrawami, takimi jak: karp, barszcz z uszkami, pierogi czy makowiec. To tylko niektóre potrawy, bez których wielu z nas nie wyobraża sobie wigilijnej kolacji. Dlatego tak zaskakującym dla Polaków może być fakt, że Japończycy bardzo często na Boże Narodzenie jedzą… kurczaka z KFC. Jest to tak bardzo popularny trend, że zamówienia na kubełek trzeba składać już tydzień lub dwa przed świętami.
Okazywanie czułości
Często w Polsce spotykamy trzymającą się za ręce lub całującą parę. A to gdzieś w parku czy na ulicy, a to w autobusie, czy w sklepie. Nie jest jednak to nic zaskakującego. W Japonii jednak publiczne okazywanie sobie czułości uważane jest przez społeczeństwo za niegrzeczne, a co więcej, nie wypada nawet trzymać się za ręce.
Małżeństwa
W Polsce osoba, która ma kochanka (bądź kochankę) jest odbierana za złą. Jej partnera często namawia się, aby wziął rozwód i zakończył wspólne życie z niewiernym małżonkiem. Wśród Japończyków jednak, posiadanie przez mężczyznę kochanki jest tradycyjnie akceptowane. Jest tak jednak tylko w przypadku, kiedy żona z jakichś powodów nie może urodzić dziecka.
Szokujący dla Europejczyków może być również fakt, że większość japońskich małżeństw w średnim wieku nie dzieli wspólnego małżeńskiego łoża. Mało tego, wiele z nich ma nawet oddzielne sypialnie.
Kultura wsiadania do komunikacji miejskiej
Popychanie, przepychanie, przeciskanie się i wpychanie pomiędzy ludzi. Tak właśnie wyglądają realia osób, które podróżują komunikacją miejską w naszym kraju. W Japonii sprawa ta wygląda zdecydowanie inaczej — ludzie tam ustawiają się przed wejściem w kolejkach. W ten sposób bezpiecznie i kulturalnie udaje im się wsiąść do pojazdu. Często też przed przejściem dla pieszych, zamiast stać w chaotycznych skupiskach, ustawiają się, aby można było bezpiecznie przejść na drugą stronę.
Przekleństwa
Nasz język pod tym względem jest bardzo bogaty. Posiadamy niezliczoną gamę obelg i przekleństw, które możemy wykorzystać w życiu codziennym. W języku japońskim zaś, przekleństwa nie istnieją. Najgorsze co można powiedzieć to “głupi” lub “idiota”.
Domowe pantofle
W Polsce, kiedy zakładamy nasze domowe pantofle, chodzimy w nich po całym domu. Przemieszczamy się między pokojami, wchodzimy do kuchni czy do łazienki. Nie raz się pewnie niektórym zdarzyło wyjść w nich na dwór. W Japonii jednak czystość ma bardzo duże znaczenie w obyczajowości. Dlatego też, Japończycy nigdy nie wchodzą do toalety w tych samych pantoflach, w których chodzą w innych pomieszczeniach w domu.
Koty
W naszej kulturze czarny kot symbolizuje nieszczęście. Zwierzę to, przebiegające nam drogę, ma według przesądów przynieść nam pecha. Japończycy uważają zgoła inaczej. Według ich wierzeń czarny kot ma odpędzać zło i nieszczęście. W okresie Edo istniał nawet przesąd, że czarny kot jest w stanie wyleczyć gruźlicę, a nawet może on pomóc w miłości.
Mafia
Jak wiadomo, w Polsce mafia jest czymś złym i nielegalnym. Policja za każdym razem dąży do tego, aby zlikwidować taką grupę i położyć kres temu, czym się zajmują. Japonia za to jest jedynym krajem na świecie, gdzie mafie działają otwarcie. Mają oficjale biura, ozdobione godłem gangu. Zajmują się one pilnowaniem porządku w swoich regionach. Swoje postępowanie wzorują na kodeksach samurajów.
Źródło: Opracowanie własne
Moderator: Mania
Edytor: Jovnnv



