Witajcie! Zapraszam do przeczytania recenzji książki pt.: „Kobieta w białym kimonie”.

Podstawowe informacje:
Autor: Ana Johns
Tytuł oryginału: The Woman in the White Kimono
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 20.01.2021
Gatunek: Literatura piękna
Ilość stron: 384
Opis:
Zapierająca dech w piersiach powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Historia żyjących po dwóch stronach Pacyfiku dwóch kobiet i jednej łączącej je tajemnicy.
Japonia, 1957 rok. Zaaranżowane małżeństwo siedemnastoletniej Naoko Nakamury zapewniłoby jej odpowiedni status rodzinny w tradycyjnej społeczności japońskiej. Ona jednak zakochuje się w przypadkowo napotkanym marynarzu, którego poślubienie oznaczałoby dla niej hańbę i odcięcie od rodziny. Nagle dziewczyna staje wobec niewyobrażalnie trudnych wyborów, które niosą ze sobą konsekwencje na całe życie.
Stany Zjednoczone, czasy współczesne. Dziennikarka Tori Kovač natrafia na list, który kwestionuje wszystko, co dotąd wiedziała o swojej najbliższej rodzinie. Strzępki informacji, jakie przekazuje jej umierający ojciec, nieoczekiwanie wywracają jej życie do góry nogami. Kobieta rozpoczyna prywatne śledztwo i wyrusza w daleką podróż, aby stawić czoła prawdzie.
Recenzja:
Miłość, poświęcenie, rodzina, tajemnica, życie, śmierć – te wątki porusza książka pt.: „Kobieta w białym kimonie”.
Historia jaką poznajemy dzieli się na dwa różne okresy i lokalizacje, jest to Japonia w latach 1957 – 1958 oraz Ameryka, czasy współczesne.
Poznajemy dwie kobiety i ich historie, które początkowo pozornie nie mają z sobą nic wspólnego, jednak wraz z kolejnymi rozdziałami łączą się kawałek po kawałku, by na końcu połączyć się w jedną wspólną.
„Życie z miłością, jest bowiem szczęśliwe. Życie dla miłości to głupota”
Naoko Nakamura to 17-letnia Japonka, która zakochuje się w młodym Amerykaninie o imieniu Hajime. Zakochani w sobie chcą stworzyć rodzinę, wziąć ślub, mieć dzieci. Jednak ich plany nie są możliwe do zrealizowania, a to wszystko przez czasy w jakich się znaleźli. Koniec wojny, kapitulacja Japonii i trwająca wiele lat amerykańska okupacja, powodują że Japończycy pałają niechęcią, by wręcz nie powiedzieć nienawiścią do Amerykanów. Związek pomiędzy osobami tych dwóch narodowości nie ma prawa istnieć, a dziecko mieszanej krwi byłoby skazane na odrzucenie i złe traktowanie przez społeczeństwo – byłoby nikim. Nasuwa się zatem pytanie, co jeśli Naoko – wywodząca się z tradycyjnej japońskiej rodziny i Hajime – młody Amerykanin służący w marynarce będą chcieli sprzeciwić się wszystkim zasadom i poddać się miłości ?
„Nie mamy kontroli nad tym, ile dostajemy czasu, ale panujemy nad tym, co z tym czasem robimy”
Czasy współczesne, Stany Zjednoczone i historia Tori Kovač. Poznajemy ją w chwili, gdy musi zmierzyć się ze śmiercią ukochanego taty i jak się okazuje, poznać skrywaną przez całe jego życie tajemnicę. Przed swoją śmiercią ojciec Tori przekazuje jej pewien list, który okazuje się, że zmieni całe dotychczas znane jej życie. Kobieta będzie musiała zmierzyć się z przeszłością taty, zestawić znane jej dotąd fakty i dowiedzieć się prawdy. Prawdy na temat tego, czy jej ukochany tata był na pewno człowiekiem za którego dotychczas go uważała ?
„Kobieta w białym kimonie” jest książką, która ukazuje nam obraz powojennej Japonii, daje nam możliwość poznania kraju Kwitnącej Wiśni i jego tragicznej historii. Poznajemy przy tym kulturę, zwyczaje, rodzinne tradycje, a nawet podstawowe słownictwo. Książka dostarcza nam również japońskich mądrości i przypowieści, dzięki czemu możemy poczuć klimat tego egzotycznego państwa i go lepiej poznać.
Już od pierwszego rozdziału w mojej głowie zaczęły się pojawiać pytania, których do pewnego momentu było coraz więcej, by później wraz z kolejnymi rozdziałami odnajdywać na nie odpowiedzi.
Czy miłość Naoko i Hajime może mieć szczęśliwe zakończenie ?
Czy Tori dowie się prawdy o ojcu ?
A wreszcie co łączy te dwie kobiety ?
Zaczynając czytać powieść Any Johns nie spodziewałam się, że zapadnie mi ona tak bardzo w pamięci. Nie sądziłam też, że opisywana historia okaże się być tak okrutna i tragiczna. Książka okazała się być dla mnie jedną z trudniejszych do przeczytania, za sprawą głównego wątku i trudnej tematyki jaką porusza. Początkowo mamy do czynienia z młodzieńczą miłością, jednak wraz z kolejnymi kartkami przewija się śmierć, tragedie, poświęcenia i jak się okazuje wszechobecne okrucieństwo.
Uważam, że nie jest to książka dla każdego oraz że nie jest to „lekka” pozycja do przeczytania w jeden wieczór. Cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać, chociaż myślę że potrzebuję trochę czasu żeby się po niej otrząsnąć, bo kilka obrazów będę miała przed oczami jeszcze przez jakiś czas.
Niemniej polecam po nią sięgnąć jeśli macie ochotę na wciągającą wyprawę do japońskiej Yokosuki i historię niezwykłej kobiety, która oddała swoje serce amerykańskiemu żołnierzowi.
„Czas niczego nie rozróżnia. Nie dba o to, czy jesteś szczęśliwy czy smutny. Nie czeka, nie zwalnia ani nie przyspiesza. Jest stworzeniem linearnym podążającym w jednym kierunku, niezmiennie. Ale czy wybacza? Często się nad tym zastanawiam.”
Źródło: Opracowanie własne, (1)
Edytor: D



