Seulgi z Red Velvet niedawno przeprowadziła rozmowę z magazynem Dazed!
Ze względu na zmiany pór roku i ostatnie zmiany na świecie, Seulgi została zapytana, czy ona również się zmieniła.
„Starannie staram się organizować moje dni. Robi się coraz cieplej, a moja wytrzymałość spada, więc staram się też ciężko ćwiczyć”

Seulgi przygotowuje się obecnie do debiutu w sub-unicie z Irene i zapytano ją, czy bycie w duecie jest nieco inne.
„Przygotowywanie piosenek i występów z Irene to coś, co robiłam cały czas, odkąd byłam trainee, więc dobrze się dogadujemy. Martwię się o to, że z perspektywy naszych fanów może się to wydawać niezręczne, ponieważ przechodzimy od pięciu członkiń zajmujących miejsce na scenie do dwóch członkiń. Dlatego ćwiczyłam prawie codziennie i często wymieniamy się opiniami”
Seulgi powiedziała również:
„W tym momencie nie mogę powiedzieć wszystkiego, ale jest to bardzo klarowny koncept dla występów „Irene i Seulgi” i to w inny sposób niż Red Velvet”


Po debiucie prawie sześć lat temu Seulgi została zapytana, czy jej sposób zachowania jest podobny do tego, co wyobrażała sobie jako stażystka.
„Są rzeczy, które się zmieniły. Na początku po naszym debiucie poczułam, jak moje serce trzepocze z podniecenia, nawet po skończeniu włosów i makijażu. Ostatnio przyzwyczaiłam się do przygotowań do występów i filmowania? I też czuję się bardziej zrelaksowany. Denerwowałem się wszystkim, ale ostatnio czuję się bardziej komfortowo”


„Najlepszą rzeczą, która się zmieniła, jest wygodniejsza komunikacja z fanami. Zachowuję się uroczo wobec fanów, pamiętam ich twarze i żartuję z nimi”
Dodała ze śmiechem:
„Zanim zadebiutowałam, wyobrażałam sobie: „Jaką byłabym celebrytką?”. Po tym, jak nią zostałam, wcale się nie zmieniłam, wciąż jestem tą samą Kang Seulgi”


Pełny wywiad Seulgi z Dazed można znaleźć w lipcowym wydaniu magazynu.
Seulgi i Irene zadebiutują jako pierwszy sub-unit Red Velvet ze swoim mini albumem „Monster”, 6 lipca.
Źródło: 1
Edytor: Bella



