20-letnia kobieta dźgnęła swojego chłopaka na śmierć, zanim sama wyskoczyła z budynku.
Według Agencji Policji Miejskiej Ulsan, 23 sierpnia na ulicy znaleziono krwawiącego 29-letniego mężczyznę. Został natychmiastowo przewieziony do szpitala, ale ostatecznie zmarł, wykrwawiając się o 23:30.
Według raportu z godziny 20:54, krwawiący mężczyzna znajdował się wówczas obok pustego pojazdu. Świadkowie zeznali, że z pojazdu wysiadła kobieta w wieku 20 lat i uciekła.
Według kolejnych zeznań policji udało się namierzyć kobietę, lecz ta została znaleziona martwa przy jednym z pobliskich budynków. Policja podejrzewa, że kobieta skoczyła z budynku, popełniając przy tym samobójstwo.
Według śledztwa mężczyzna i studentka spotykali się, ale mieli trudne chwile, ponieważ ich rodziny były przeciwne ich związkowi. Policja spekuluje, że te dwie osoby wdały się w kłótnię, kobieta dźgnęła nożem swojego chłopaka, po czym uciekła, a później skoczyła z budynku. Policja prowadzi obecnie dalsze dochodzenie w sprawie tego incydentu.

Źródło: (1)
Edytor: GRAZIA



