[PL/ENG] Interview K-POP LIVE POLSKA x EL CAPITXN

English version below

Od debiutu jako k-popowy idol w zespole HISTORY po współpracę z największymi koreańskimi gwiazdami – historia El Capitxna, to historia pełna wyzwań, zmian i poszukiwania własnej drogi. Przez lata nie wychodził na pierwszy plan, pracując za kulisami jako producent takich gwiazd jak BTS, IU czy PSY. Po powrocie na scenę jako artysta, otworzył swój świat przed fanami, by opowiedzieć swoją własną historię. W rozmowie opowiada o swoich początkach w HISTORY, tęsknocie za sceną, wątpliwościach towarzyszących nowemu rozdziałowi kariery oraz o tym czego nauczyły go lata spędzone za kulisami. 

Za przygotowanie i tłumaczenie wywiadu była odpowiedzialna Weronika Ciarka (@ferlyy99). Bardzo jej dziękujemy!

Zaczynałeś swoją karierę w History, a potem wiele się zmieniło. Kiedy dziś patrzysz na tamtą wersję siebie – co czujesz? Co powiedziałbyś młodemu Jang Yijeongowi?

Kiedy wracam do tego czasu, czuję zarówno ból, jak i wdzięczność. W tamtym czasie wielu rzeczy jeszcze nie rozumiałem. Miałem wrażenie, że muszę bardzo szybko kimś się stać. Byłem na scenie, ale tak naprawdę nie rozumiałem samego siebie. Chciałem być kochany, ale jednocześnie nie wiedziałem jak to wytrzymać.
Gdybym mógł coś powiedzieć młodszemu sobie, powiedziałbym jedno: 

To nie jest porażka – uczysz się bardzo długiej drogi. A pewnego dnia, wszystko, co uważasz za stracone, wróci do ciebie w innej formie. 

Gdyby nie tamten czas, nie byłoby dzisiaj EL CAPITXNA.

Tworzyłeś muzykę dla wielu artystów takich jak BTS, IU, PSY, Plave. Spędzając tyle czasu “za kulisami” – czy tęskniłeś za byciem na scenie? Jak dziś postrzegasz samego siebie – jako producenta, artystę czy coś więcej?

Powiedzieć, że nie tęskniłem za sceną, byłoby kłamstwem. 

Ale czas spędzony jako producent był dla mnie niezwykle cenny. Tworzenie muzyki poprzez głosy, historie i emocje innych artystów wiele mnie nauczyło. Z czasem jednak zrozumiałem, że we mnie wciąż są historie, które nie zostały opowiedziane. Nie chciałem już tylko kończyć cudzych opowieści – chciałem znów opowiadać własne. 

Dziś nie chcę definiować siebie wyłącznie jako producenta albo artysty. Myślę o sobie raczej jako kimś, kto tworzy muzykę, buduje sceny i kreuje świat. EL CAPITXN to nie tylko pseudonim – to postać i uniwersum zbudowane ze wszystkich rozdziałów mojego życia.

Po tak długim czasie spędzonym na produkcji, powrót na scenę musiał być wyzwaniem. Czy zdarzył ci się moment, kiedy nie byłeś pewny tej decyzji?

Oczywiście, że były chwile zwątpienia. Po tak długiej przerwie powrót na scenę okazał się trudniejszy, niż myślałem. Jako producent możesz ukryć się za efektem końcowym. Na scenie nie ma gdzie się schować. Wszystko – strach, niedoskonałości, energia, prawda – jest widoczne. Zadawałem sobie wiele pytań:

Czy mam prawo znowu tam stanąć? Czy ludzie zaakceptują mnie, takim jakim jestem teraz? Czy potrafię wyjść poza swoją przeszłość? 

Ale ostatecznie, to ta niepewność sprawiła, że się nie poddałem. Nie zacząłem, bo byłem pewny siebie – zacząłem, bo się bałem. I to też jest część tego, kim jest EL CAPITXN.

Miałam okazję zobaczyć twój koncert na żywo i to, co najbardziej zapadło mi w pamięć, to fakt, że nie wyglądało to na zwykły koncert – raczej jak podróż, jakbyś godził się z samym sobą. Czy czujesz, że emocjonalnie jesteś teraz w innym miejscu niż kilka lat temu?

Tak, bardzo się zmieniłem. Kilka lat temu nieustannie walczyłem z samym sobą – z przeszłością, z poczuciem porażki, z potrzebą uznania i presją, by coś udowodnić. Nie mogę powiedzieć, że jestem teraz w pełni spokojny, ale nie próbuję już wypierać tych ciemnych emocji. Akceptuję je jako część siebie. 

Jeśli więc koncert wydawał się podróżą, to pewnie dlatego, że nie próbuję pokazać czegoś idealnego – pokazuję proces ponownego mierzenia się ze sobą. EL CAPITXN nie jest idealnym bohaterem. To ktoś, kto idzie naprzód że swoim mrokiem. 

I teraz uczę się tego nie odrzucać.

Niedawno wydałeś “Breaking Through”. Ten tytuł wydaje się bardzo osobisty. Co próbowałeś przełamać i co ten utwór dla ciebie znaczy?

To bardzo osobisty utwór. Nie chodziło tylko o przełamanie jakiejś bariery w karierze – chodziło o coś we mnie. Strach przed startem od nowa, spojrzenia innych ludzi, różnica między tym, kim byłem, a kim jestem teraz, oraz ograniczenia, które sam sobie narzuciłem. 

Ten utwór jest jak pierwsze zdanie mojego powrotu do świata. Jeszcze nie skończyłem. Znów idę naprzód. I tym razem jako ktoś, kim sam zdecydowałem się być. To nie jest piosenka o zwycięstwie – to moment, w którym zacząłem burzyć mur. Dlatego ma dla mnie duże znaczenie.

Jeśli ktoś dziś słucha twojej muzyki – nie jako producenta, ale jako EL CAPITXN – co chciałbyś, żeby ta osoba zrozumiała o tobie, czego wcześniej mogła nie dostrzegać?

Chciałbym, żeby ludzie zrozumieli, że nie jestem tylko kimś, kto robi dobrą muzykę. 

Jako producent, tworzyłem emocje, budowałem struktury i działałem zza kulis. Ale jako EL CAPITXN jestem bardziej bezpośredni. Wkładam w muzykę swoje blizny, pragnienia, strach, mrok i chęć, by znów żyć. Chciałbym, żeby ludzie poczuli, że to nie jest kreowanie wizerunku – chodzi o wydobycie czegoś prawdziwego.

EL CAPITXN nie jest idealny. To ktoś, kto buduje na nowo świat z rozbitych kawałków.

Podczas tej trasy (WHO KILLED EL? WORLD TOUR 2026) – czy był jakiś moment, który szczególnie zapadł ci w pamięć, nie ze względu na wielkość miejsca, ale przez wspomnienie?

Najbardziej nie zapamiętałem skali – lecz spojrzenia ludzi. Oczywiście duża scena jest ważna, ale były momenty, kiedy czułem, że każda osoba na widowni naprawdę na mnie patrzy. To było coś więcej niż występ – to było przypomnienie sobie, dlaczego zaszedłem tak daleko. Zwłaszcza w miejscach daleko od tego, gdzie zaczynałem – widok ludzi, którzy przyszli, znając moją muzykę i historię, jest czymś niesamowitym.

Zaczynałem w Korei, a moja historia dotarła aż tutaj – i dla kogoś naprawdę coś znaczy. Te momenty znaczą więcej niż rozmiar sceny.

Przeszedłeś przez wiele etapów w swojej karierze. Jaka jest dzisiaj dla ciebie definicja sukcesu? Czy zmieniła się ona z czasem? 

Kiedyś myślałem, że sukces polega na udowadnianiu czegoś. Wyniki, wielkie nazwiska, liczby, uznanie – to wszystko mnie napędzało. Ale teraz jest inaczej. Dla mnie sukces to trwałość. Nie tylko stanie się rozpoznawalnym, ale tworzenie czegoś, co pozostaje w pamięci ludzi. I robienie tego nie zdradzając samego siebie. 

Oczywiście nadal pragnę dużego sukcesu – nie jestem osobą, która chce zadowolić się czymś małym. Ale teraz nie chodzi już o udowodnienie czegokolwiek innym – chodzi by do końca realizować wizję świata, w który wierzę. 

Moim celem jest to, aby EL CAPITXN stał się czymś więcej niż projektem – nazwą i światem, który przetrwa.

Na koniec – co chciałbyś powiedzieć swoim fanom? 

Dziękuję, że na mnie czekaliście, że przychodzicie mnie zobaczyć i że daliście mi powód, by znów stanąć na scenie. Nie jestem jeszcze kompletny, a świat EL CAPITXNA wciąż się tworzy. Ale dzięki wam ta podróż nie jest już tylko moja. Za każdym razem, gdy widzę wasze twarze, czuję, że dobrze zrobiłem zaczynając od nowa. Chcę spotykać się z wami poprzez muzykę i koncerty, które będą jeszcze mroczniejsze, piękniejsze i silniejsze. I pewnego dnia, kiedy spojrzymy wstecz, chcę, żebyście czuli, że nie byliście tylko widzami – ale częścią tej historii.

Dziękuję, zawsze. Będę dalej iść naprzód.

Zapraszamy również do obejrzenia relacji z koncertu w postaci zdjęć w wykonaniu Andżeliki Rybickiej (@nekofuku.photo) oraz wideo:


INTERVIEW K-POP LIVE POLSKA WITH EL CAPITXN
(English version)

From his debut as a K-pop idol in the group HISTORY to collaborating with some of Korea’s biggest stars, El Capitxn’s journey has been one of challenges, transformation, and finding his own path. For years, he stayed out of the spotlight, working behind the scenes as a producer for artists such as BTS, IU, and PSY. After returning to the stage as a solo artist, he opened up his world to fans to tell his own story. In this interview, he reflects on his beginnings with HISTORY, his longing for the stage, the doubts that accompanied this new chapter of his career, and the lessons he learned during the years spent behind the scenes.

Weronika Ciarka (@ferlyy99) was responsible for preparing and translating the interview. We would like to thank her very much!

You started your career with HISTORY, and your path changed a lot after that. When you look back at that version of yourself now, what do you feel? What would you tell young Jang Yijeong? 

When I look back at that time, it feels a little bit painful, but also something I’m grateful for. Back then I didn’t understand a lot of things. I think I felt like I had to become something too quickly. I was on stage, but I didn’t fully understand myself. I wanted to be loved, but at the same time, I didn’t know how to endure it.
If I could say one thing to my younger self, it would be this: 

You’re not failing – you’re learning a very long path. And one day, everything you think you’ve lost will come back in a different form. 

Without that time, there would be no EL CAPITXN today.

You’ve produced music for lots of artists like BTS, IU, PSY, Plave. After spending so much time behind the music – did you miss being on stage? How do you see yourself these days: producer, artist, or something else? 

It would be a lie to say I didn’t miss the stage. My time as a producer was incredibly meaningful. Creating music through other artist’s voices, stories, and emotions taught me a lot.
But at some point, I realized there were still stories left inside me. I didn’t just want to complete someone else’s story anymore – I wanted to express my own again.
Right now, I don’t want to define myself as a producer or an artist. I see myself as someone who creates music, builds stages, and shapes a world. EL CAPITXN is not just a name – it’s character and a universe built from all chapters I’ve lived through.

After focusing so much on producing, returning to the stage must have come with challenges. Was there ever a moment you weren’t sure about this decision? 

Of course, there were moments of doubt. Being away from the stage for a long time made it harder than I expected to stand in front of people again. As a producer, you can hide behind the result. But on stage, there’s nowhere to hide. Everything – your fear, your flaws, your energy, your truth – is exposed. So I kept asking myself: 

Do I deserve to be on stage again? Will people accept who I am now? Can I go beyond who I used to be? 

But in the end, it was that uncertainty that made me keep going. I didn’t start because I was confident – I started because I was afraid. That’s also a part of what defines EL CAPITXN.

I had the chance to see you live recently, and what stayed with me the most was that it didn’t feel like just a concert – it felt like a journey, like you were becoming more at peace with yourself. Do you feel like you’re in a different place emotionally now than you were a few years ago?

Yes, I’ve changed a lot. A few years ago, I was constantly fighting myself – my past,, the moments I felt like I failed, the need to be recognized, the pressure to prove something. I can’t say I’m at peace now, but I’m no longer trying to erase those darker emotions. I accept them as part of me. 

So if the show felt like a journey, it’s probably because I’m not trying to present something perfect – I’m showing the process of facing myself again. EL CAPITXN is not a shining hero. It’s something that walks with its own darkness. And right now, I’m learning not to deny that.

You recently released “Breaking Through”. That title feels very personal. What were you breaking through and what meaning does this song have for you? 

“Breaking Through” is a very personal track for me. What I wanted to break through  wasn’t just a career wall – it was something inside me. The fear of starting again, the way people look at me, the distance between who I was and who I am now, and the limits I placed on myself. 

This song feels like the first sentence of me stepping back into the world. I’m not finished. I’m moving again. And this time, I’m moving as someone I chose to be. It’s not a victory song – it’s the moment I started breaking the wall. That’s why it means a lot to me. 

If someone listens to your music today – not as a producer, but as you, El Capitxn – what do you hope they understand about you that they maybe didn’t before? 

I hope people realize that I’m not just someone who makes good music. As a producer, I was someone who designed emotions, built structures, and worked behind the scenes. But as EL CAPITXN, I’m more direct. I’m putting my scars, my desires, my fears, my darkness, and my will to live again into the music and the stage. 

I want people to feel that this isn’t about looking cool – it’s about bringing something real out from within. EL CAPITXN isn’t perfect. It’s someone rebuilding a world out of broken pieces. 

During this tour (WHO KILLED EL? WORLD TOUR 2026), was there any moment that felt especially meaningful – not because of the venue size, but because of memory?

What stayed with me most during this tour wasn’t the scale – it was the eyes. Of course, big stage matters. But there were moments where I felt like each person in the crowd was really looking at me. That didn’t feel like just performing – it felt like remembering why I came this far. Especially in places far from where I started, seeing people who came knowing my music and story creates a strange feeling. 

I started in Korea, but somehow my story reached this far – and for someone, it actually means something. Those moments mattered more than the size of the venue.

You’ve lived through multiple chapters in one career. When you think about the future now, what does success look like to you? Has that definition changed for you?

In the past, I thought success was about proving something. Results, big names, numbers, recognition – those things pushed me forward. But now it’s different. Success, to me, is about lasting. Not just becoming known, but creating something that continues to grow and stays in people’s memory. And moving forward without betraying myself. 

Of course I still want big success. I’m not someone who wants to set for less. But now it’s not about proving something to others – it’s about pushing the world I believe in all the way through. 

My goal is for EL CAPITXN to become something that lasts beyond a project – a name and a world that remains. 

To close this – what would you like to say to your fans? 

Thank you for waiting for me, for coming to see me, and for giving me a reason to stand on stage again.I’m not complete yet, and the world of EL CAPITXN is still being built. But because of you, this journey is no longer mine alone. Every time I see your faces, I feel like I made the right decision to start again. I want to meet you with the music and performances that are darker, more beautiful and stronger. And one day, when we look back on all of this, I want you to feel like you were not just spectators – but part of this story. 

Thank you, always. I’ll keep moving forward.

We also invite you to check out the concert recap in the form of photos by Andżelika Rybicka (@nekofuku.photo) and a video:

NEWSY

Sandara Park zakłada własną agencję i przygotowuje się do comebacku

Sandara Park, dawniej znana z 2NE1, przygotowuje się do...

Kim Soo Hyun powraca do branży rozrywkowej po rocznym hiatusie

Aktor Kim Soo Hyun wznawia aktywności w przemyśle rozrywkowym...

USPEER ogłasza oficjalną nazwę fanklubu

Grupa USPEER nadała swojej społeczności fanów oficjalną nazwę! 6 czerwca...

Nowa grupa AOMG ujawnia datę debiutu

Zaznaczcie w kalendarzach datę oficjalnego debiutu Keyveatz! 4 czerwca agencja...

POPULARNE

Hyunjin ze Stray Kids zachwyca tańcem, który sam stworzył do “When The Party’s Over” Billie Eilish

Hyunjin ze Stray Kids zaskoczył fanów emocjonującym nowym filmem...

The Rose – muzyczna magia na koncercie w TAURON Arenie Kraków

W miniony piątek, 15 marca 2024 roku, fani muzyki...

Raperka Lee Young Ji chora na grypę typu A

Po wygraniu „Show Me The Money 11” raperka Lee...

Team 23:00 odchodzi z programu „Peak Time”

JTBC poinformował, że Team 23:00, czyli grupa DGNA, odszedł...

TWS ujawnia listę utworów na „SUMMER BEAT!”

TWS ujawnili listę utworów na nadchodzący mini album! 13 czerwca...
Grazia
Grazia
"Starajcie się zostawić ten świat troszkę lepszym niż go zastaliście" - Robert Baden-Powell

Sandara Park zakłada własną agencję i przygotowuje się do comebacku

Sandara Park, dawniej znana z 2NE1, przygotowuje się do powrotu na scenę! 8 czerwca nowa agencja Sandary Park, ARADNAS, ogłosiła: "Sandara Park rozpoczyna nowy rozdział w...

Kim Soo Hyun powraca do branży rozrywkowej po rocznym hiatusie

Aktor Kim Soo Hyun wznawia aktywności w przemyśle rozrywkowym poprzez udział w sesji reklamowej dla filipińskiej marki odzieżowej. Według raportu News1 z dnia 8 czerwca,...

USPEER ogłasza oficjalną nazwę fanklubu

Grupa USPEER nadała swojej społeczności fanów oficjalną nazwę! 6 czerwca rookie girlsband ogłosił, że oficjalną nazwą ich fanklubu będzie „USTIE” – połączenie nazwy „USPEER” i...
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze