Yuehua Entertainment zaprzeczyła zarzutom, jakoby to Aisha z EVERGLOW była dręczycielką w szkole.
22 lutego internauta opublikował oskarżający post, w którym stwierdził, że Aisha zadała jej (ofierze) przemoc słowną i fizyczną podczas gimnazjum. Jako przykład znęcania podała rozpowszechnianie seksualnych plotek, które dały jej złą reputację.
Natomiast 23 lutego wytwórnia Yuehua Entertainment oficjalnie zaprzeczyła wcześniej postawionymi zarzutami wobec członkini EVERGLOW. Wytwórnia ogłosiła:
„Po rozmowie z artystką potwierdziliśmy, że zarzuty są fałszywe. Ona nawet nie wie, kto napisał wspomniany post. Prosimy o powstrzymanie się od składania i rozpowszechniania bezpodstawnych twierdzeń bez weryfikacji. Jeśli ten trend się utrzyma, podejmiemy ścisłe działania prawne mające na celu ochronę naszej artystki.”
Źródło: (1)
Edytor: Grazia




Ostatnio dużo spraw pojawia się w sprawie przemocy w szkole
To kurcze jakaś moda teraz? Oskarżać każdego idola o to, że był dręczycielem?
Kolejny raz oskarżają idoli o znęcanie się… To niwa moda wsródbhejterów?