Ravn opuszcza ONEUS.
Wcześniej, 14 października, anonimowa osoba podająca się za byłą dziewczynę Ravna zamieściła na Twitterze roszczenia wobec niego. W odpowiedzi na to agencja ONEUS, RBW, ogłosiła, że sprawdza prawdziwość oskarżeń i że Ravn wstrzyma działalność do odwołania.
27 października, RBW opublikowało nowe oświadczenie potwierdzające odejście Ravna z grupy.
Przeczytaj oświadczenie poniżej:
„Witajcie. Tu RBW.
Wyrażamy szczerą wdzięczność fanom, którzy kibicują grupie ONEUS i z ciężkim sercem informujemy o odejściu Ravna z ONEUS.
Jeśli chodzi o tę sprawę, Ravn wyraził swój zamiar dobrowolnego opuszczenia grupy w obawie przed krzywdą, która jest wyrządzana członkom i fanom ONEUS. Po dokładnej dyskusji z Ravnem i członkami ONEUS zdecydowaliśmy się uszanować jego opinię o dobrowolnym opuszczeniu grupy. W rezultacie informujemy, że Ravn opuścił ONEUS z dniem dzisiejszym.
Od teraz ONEUS będzie kontynuował działalność z pięcioma członkami. Niezależnie od odejścia Ravn, sprawdzając fakty w tej sprawie, odkryliśmy fałszywe informacje i złośliwe edycje zawarte w postach krążących wokół Ravn, i ujawnimy dokładną prawdę na ten temat poprzez pozew sądowy. Ponadto zostaną podjęte zdecydowane działania prawne w związku z komentarzami zawierającymi złośliwe ataki personalne na agencję i artystów. Niezależnie od ważności tych postów, czujemy się odpowiedzialni za nasze nieodpowiednie zarządzanie artystami.
Przepraszamy za wywołanie niepokoju u wielu osób w związku z osobistymi sprawami artystów naszej agencji.
Prosimy o dalsze okazywanie zainteresowania i wsparcia dla działań ONEUS, a my jeszcze raz chylimy głowy w przeprosinach za wywołanie niepokoju u fanów.”
Źródło: 1
Edytor: Mania




To jest żart totalny… przez jakąś głupią laskę mój bias opuszcza zespół na rzecz wizerunku grupy jak i członków… To bardzo szlachetne z jego strony ale jest mi mega przykro
nawet nie wiem co o tym myslec. to mega dobroduszne, czy jak ktos nizej napisal szlachetne, ale nie podjalbym takied decyzji. zdaje sb sprawe, ze to nie jest ’ nie zrobilem tego ’ i daja ci spokoj, ale jesli byl niewinny, to mysle, ze nie mial sb co martwic.
Akurat jak zaczęli zdobywać rozpoznawalność, te „zarzuty” zawsze wypływają w takich momentach albo jak tylko członkowie nowego ,współudział zostają ogłoszeni
Prawda… Jeszcze bardziej mnie to uderzyło, bo zazwyczaj w takich sytuacjach artyści idą na hiatus, a nie odchodzą z grupy
Oskarżenia pojawiły się dwa tygodnie temu, w zasadzie nic nie jest wyjaśnione. Nie mamy żadnych istotnych informacji, oprócz tego że jest oskarżenie. Nie można wydać własnego osądu bo prawie nic nie wiemy. Za to Ravn sam nic napisał, na dodatek teraz okazuje się że opuścił grupę. I teraz można domniemywać na przykład, że został zmuszony przez agencję, ale to nie miałoby sensu, gdyż idole ”od zawsze” musieli się zmagać z takimi rzeczami, mógł oczywiście odejść dla dobra grupy, a ostatnia możliwość jest taka, że oskarżenia są prawdziwe. Jeśli jest nie winny ja nie widzę problemu żeby dalej był członkiem grupy i odnosił sukcesy, odejście z grupy nie wydaje mi się racjonalne. To miałoby ”sens” gdyby oskarżenia były prawdziwe.
Osobiście uważam, że odejście jest przedwczesne, tak czy siak, to nie powinno tak wyglądać. Najbardziej brakuje tu wypowiedzi samego Ravna, jak jest nie winny powinien to napisać, spadłby na niego hejt tak czy siak( taka już natura internetu), ale wsparcie by też miał. Jeśli jest winny, powinien się przyznać i ponieść konsekwencję.
Jeśli okaże się, że oskarżenia są prawdziwe to brak przeprosin i próba ukrycia się za płaszczykiem odejścia, tylko go pogrąży.
Jeśli oskarżenia są fałszywe, to generalnie cała sytuacja jest bardzo zła, bo dowodzi tego, że byle jaka osoba może zniszczyć życie jednym wpisem. Takiemu czemuś powinno się przeciwdziałać, a nie poddawać. Liczę na to, że w tym wypadku Ravn powróci.
Ostatnie primo: Ravn jest znany, osoba która oskarża nie. Tak jak wiele osób chciałbym żeby oskarżenia były nieprawdziwe. Nie dlatego, że Ravn jest sławny, ale dlatego, że świat byłby lepszy gdyby oskarżeni były nieprawdziwe. Niemniej jest jak jest. Zaznaczam, że żadnej ze stron w tej chwili nie oceniam, to moje sposteżenia i poglądy, które, mam nadzieję, są obiektywne. Jeśli ktoś się nie zgadza, bardzo dobrze zrobi jeśli wytknie mi moje błędy lub to co pominąłem.
„Winny”? Czego konkretnie? On popełnił jakieś przestępstwo? Jeśli tak, to bardzo proszę – należy złożyć zawiadomienie na policję, podać go do sądu i tyle. Nawet, gdyby prawdą było to, co napisała ta dziewczyna (jeśli ona w ogóle istnieje), to to jest sprawa między nim, a nią. Co nam do tego z kim się spotyka idol, jakie ma z tym kimś układy, jakie waśnie są między nim, a tą osobą, co temu komuś powiedział, o co się z tym kimś kłócił itd. Tej babie i chyba wszystkim innym się wydaje, że to jest sprawa, którą należy wywlec na światło dzienne, bo publika ma to ocenić. Otóż nie, publika nie powinna się w ogóle wtrącać. Dlaczego Ravn ma cokolwiek komentować? Jak ja napiszę coś na Twój temat, to też będziesz się czuł zobligowany do wystosowania dementi? Chyba nie, po prostu to olejesz. I dokładnie tak samo powinien się zachować idol. A tymczasem ludzie dostali w obecnych czasach pierdolca i uważają, że im się wszystko należy (w tym przypadku – wyjaśnienie).
Zaznaczam – jeśli te wszystkie jęki i zarzuty (jak na moje oko – mało rozgarniętej nastolatki) są prawdziwe, to rzeczywiście Ravn zachował się mało elegancko. Ale na litość boską, ilu ludzi w ten sposób postępuje? Miliony. Zdrady, flirtowanie, gra na dwa fronty, oszukiwanie, życie na czyimś garnuszku itd. Mało to chwalebne, ale tak już jest. Czy jest to powód, żeby wywalać kogoś z grupy? No chyba nie.
To już prędzej byłbym w stanie zrozumieć usunięcie Heo Chana z Victon, ale, mimo że jestem wielkim przeciwnikiem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu, nadal uważam, że decyzja była niesłuszna, gdyż chłopak powinien był po prostu ponieść konsekwencje prawne i wszystko.
A tak mamy – Monsta X rozwalone, bo ktoś oskarżył Wonhoo (ch.. z tym, że zarzuty oddalono), G(I)-IDLE rozwalone, bo ktoś oskarżył Soojin, Way V (i Super M) rozwalone, bo dla SM Ent. wiarygodne są jakieś kłamliwe posty szkalujące Lukasa, Le Sserafim rozwalone, bo Garam nawrzucała, jakiejś lasce, której się to zresztą, jak najbardziej należało. Że nie wspomnę o Seungri, który musiał się zgodzić na zaakceptowanie wielu oskarżeń (gdy tak naprawdę, jedyne co zrobił wbrew prawu to nielegalny hazard), bo sędziowie w Korei są przestępcami sądowymi. Ile jeszcze?
Mam nadzieję, jeszcze o nim usłyszę 💔💔💔
Nie mogę w to uwierzyć… Po prostu to się nie może dziać na prawdę. Co prawda Ravn nie jest moim biasem, ale zawsze bardzo go lubiłam jako rapera oraz szanowałam jako człowieka, bo jest (albo był…) dobrym liderem. Nawet nie wiem jak się o nim zwracać, pisząc tu. Bo odkąd stanuję ONEUS oczywiste było dla mnie, że on po prostu tam był, jest i będzie, tym bardziej, że są młodym zespołem. Na prawdę nienawidzę tych cholernych sasaengów, którzy niszczą kariery i życia idoli, rozsyłając fałszywe informacje, za które artyści muszą przepraszać. Przecież to nie oni są winni tylko ci ludzie, których nawet nie można nazwać fanami!! Jeśli fałszywe informacje i oskarżenia powodują odejście członka zespołu, w tym przypadku lidera, co tym bardziej jest absurdalne, to myślę, że agencje powinny zacząć bardziej interesować się bezpieczeństwem swoich artystów i w realnym świecie i w internecie, ale nie już po fakcie, tylko w momencie, gdy artyści pojawiają się w mediach… Oczywiście będę z całego serca wspierać ONEUS, ale odnoszę wrażenie, że bez naszego lidera to już nie będzie to samo co było, bo z momentem gdy zadebiutowali, zaczęli współtworzyć taką małą sześcioosobową społeczność, której Ravn był nieodłączną częścią i teraz bez tej jednej części… Ja się boję, że skoro ONEUS stracili lidera, to zaraz cały zespół się rozsypie, a wtedy to będzie jeszcze większą katastrofą niż jest teraz, bo pomijając fakt, że z całego serducha kocham ONEUS to mam jeszcze do nich wielki sentyment, bo jestem z nimi właściwie od początku i z każdą taką cięższą sytuacją najbardziej boję się disbandu… Dalej pokładam nadzieję, że to oświadczenie też nie jest prawdziwe, ale boję się, tak strasznie się boję i jest mi tak przykro, że mam ochotę płakać 😭😭
Mam dokładnie te same odczucia.
Trochę pogmatwana ta sprawa nie wiem czy wierzyć w to, że tego nie zrobił i ta dziołcha kłamała czy było na odwrót, bo skoro odszedł sam z siebie z grupy to z jednej strony coś w tym musi być, a z drugiej? Wcale się nie dziwię, że zrobiłby to dla dobra grupy, bo ludzie potrafią bez 100% potwierdzeń wziąść i 'zgnieść ich jak robaki’
Na pewno nie odszedł z wlansej woli, tylko został zmuszony. Przecież RBW potwierdziło, że to kłamstwo.
No dobrze, ale jednak skoro to nie prawda i rbw to potwierdziło to poco zmuszaliby go do odejścia? Brak logiki w tym
Skąd pewność że został zmuszony i przez kogo? Wonho też odszedł z grupy Monsta X przez oskarżenia (które później okazały się nie prawdą) też dlatego że nie chciał psuć wizerunku grupy. Teraz jest solistą i przez jego decyzję o odejściu z grupy jego wizerunek w Korei jest lepszy, oni lepiej patrzą później na idola po takiej decyzji bo jest dojrzała. Gdyby to RBW rozwiązało z nim umowę oświadczenie brzmiało by „związku z ostatnimi oskarżeniami zdecydowaliśmy się rozwiązać umowę z Ravnem” tak jak było mniej więcej napisane w sytuacji Garam lub Soojin. Zresztą dlaczego wytwórnia miała by kłamać że to on sam odszedł z grupy a nie go wyrzucili?
(G)i-dle, Le Sserafim, teraz Oneus..
Każda z tych grup miała 6 członków i wszyscy odeszli w tym samym roku.
To jakaś klątwa?
Tylko tu nie właściwie co porównywać imo zwykły przypadek, rbw i bighit, a cube. Cube od zawsze nie patyczkuje się z idolami i wyrzuca ich jak właśnie soojin nie rozwiązując sprawy do końca, a tymbardziej że w tamtym okresie wychodziły ciągle plotki 'że x idol znęcał się nad uczniami w szkole’ co już było dziwne, bo zarzuty takie poleciały na hyune czy też hyunjina, a z garam sprawa jest pogmatwana gdzieś jest niby winna, bo wyzywała domniemaną ofiarę, reszta to niby nie prawda, ale coś w tym swojego udziału miała nie takiego jak ludzie pisali, że pobiła kogoś czy doprowadziła do próby samobójczej i plotki zaczęły już o tym wychodzić przed debiutem ls, z ravnem no szczerze trochę ta sprawa, bo teraz oneus zdobywają znacząca popularność i nagle bum oskarżenia widać, że sprawa jest podejrzana z jednej strony i widać, że to kłamstwo, ale gdyby tak było z drugiej strony już byłoby to raczej wiadomo? Czemu to się tak przeciąga, skoro nie jest winny nie powinien był wogóle odchodzić z grupy, czekam na rozwiązanie tego. Co do określenia klątwa, wiem że to tak wygląda, ale jednak takie nie jest, bo po zagłębieniu się w to każda sprawa jest od siebie na różny sposób inna
Zniszczyli kolejny zespół… Bo ktoś coś napisał w internetach. Nigdy nie pojmę tej koreańskiej logiki.