JYP Entertainment wydało oświadczenie w sprawie zarzutów dotyczących zastraszania w szkole wysuniętych przeciwko Youngjae z GOT7.
20 października pewien internauta opublikował post, że padł ofiarą szkolnej przemocy, której dopuścił się Youngjae. Autor wpisu stwierdził, że uczęszczali do Mokpo Technical High School z Youngjae i dodał, że jest niepełnosprawny intelektualnie i ma ubytek słuchu. Według autora, Youngjae odebrał mu pieniądze i kosztowności oraz uderzył go bez powodu.
Dzień po opublikowaniu post, JYP Entertainment wydało oświadczenie.
„Jeśli chodzi o kontrowersje wokół artysty JYP Entertainment Youngjae, potwierdziliśmy z Youngjae, że on i jego kolega z klasy mieli kiedyś kłótnię, która doprowadziła do fizycznej walki i że nie byli w stanie się później pogodzić i pozostali w złych stosunkach. Powiedział nam, że wszystkie inne twierdzenia autora posta są fałszywe.
Autor postu oświadczył, że przesłał swoje zarzuty do agencji pocztą elektroniczną, ale nie otrzymaliśmy jeszcze od niego żadnego e-maila ani innej formy kontaktu.
Skontaktowaliśmy się z autorem, aby zweryfikować dokładne szczegóły prawdy, ale nie otrzymaliści jeszcze odpowiedzi.
Dlatego podejmiemy działania oparte na zasadach, dokładniej weryfikując prawdę i odpowiednio przygotowując odpowiednie środki.”
Źródło: 1
Edytor: Grazia




Zawsze mnie zastanawiają takie akcje wyciągane po wielu latach i ogłaszane na cały świat. Ja rozumiem, że niektórzy przeszli traumę i są w stanie mówić o pewnych bolesnych doświadczeniach po latach. Ale normalnie powinno się to zrobić drogą prywatną, prawną, a nie wypisując coś na twitterze czy w innym miejscu w necie. Strasznie być w Korei dzieckiem i nastolatkiem, każde przywalenie w nos czy pociągnięcie za włosy ciągle się chyba do końca życia…
Z tego co zauważyłam to tylko w przypadkach gdy „dręczyciel” jest idolem to wtedy takie kwiatki wychodzą po paru latach, a tak to pewnie jak zwykła osoba to pewnie zapominają, bo i tak im nic to nie da.