Raperka Giant Pink osobiście przeprosiła w związku z niedawnym incydentem z udziałem jej psa Hoochu.
16 maja, Giant Pink wydała oświadczenie za pośrednictwem swojej agencji. Jej przeprosiny są następstwem wypadku, w którym jej pies ugryzł innego psa w parku, a ugryzienie okazało się śmiertelne. Właściciel zmarłego psa skrytykował postawę siostry Giant Pink po wypadku, mówiąc:
„Spotkałem się ze starszą siostrą Giant Pink dwa dni po wypadku, ale była ubrana tak, jakby właśnie wyszła z treningu i skrzyżowała nogi, gdy tylko usiadła bez słowa. Nie czułem się, jakby była kimś, kto przyszedł przeprosić.”
Wyjaśnił dalej, że pięć dni po wypadku skontaktował się z nią mąż Giant Pink, prosząc o spotkanie. Stwierdzili jednak, że nie mogą zebrać się na odwagę, by spotkać się z nimi, ponieważ po spotkaniu z siostrą Giant Pink było im jeszcze trudniej. Dodali:
„Boleśnie było zobaczyć post Giant Pink o jej codziennym życiu w mediach społecznościowych, a także zdjęcia, na których idzie z psem do kawiarni dla zwierząt i komunikuje się z innymi ludźmi. Gdy pies zacznie gryźć, istnieje możliwość, że więcej psów lub ludzi może paść jego ofiarą.”
Przeprosiny Giant Pink są następujące:
„Nie tak dawno temu dowiedziałam się o wypadku z udziałem Hoochu, psa, którego wychowuję razem z moją starszą siostrą.
Chociaż nie byłam obecna na miejscu wypadku, czułam się przepraszająco jako współwłaścicielka Hoochu i jako ktoś, kto wychowuje zwierzaka.
Chcę osobiście przeprosić, więc skontaktowałam się z właścicielem psa, który był ofiarą i czekam na odpowiedź.
Szczerze przepraszam właściciela, który musiał ponieść wielką stratę z powodu tego wypadku i naprawdę chciałabym przeprosić osobiście.
Przepraszam za wzbudzenie niepokoju.”
.
Źródło: 1
Edytor: Mania



