Podczas ostatniej transmisji na żywo, Wendy z Red Velvet, wspomniała o Aespa i ich debiutanckiej piosence „Black Mamba„
Jak twierdzi:
„Ich muzyka i choreografia są dobre. Ale klimat różni się od naszego”
„Oczywiście, że widziałam „Black Mamba”. Spotkałam też Aespa. Obejrzałam ich teledysk i byłam na bieżąco ze wszystkimi ich występami. Ponieważ nie byłyśmy trainee tym samym czasie, czułam się jakbym spotykała artystki gdy pierwszy raz zobaczyłam członkinie Aespa. Nie miałam okazji poznać och przed moim debiutem więc gdy spotkałam je pierwszy raz pomyślałam „Oh! One są artystkami! To Aespa!”. To było surrealistyczne doświadczenie. Są jak dzieci. Kiedy spotykasz je na żywo, są jak dzieci. Powiedziałam im, że im kibicuje. Tak, mimo że sama jestem artystką czułam się jakbym spotkała.. artystów.. Nie wiem jak inaczej mogę to wytłumaczyć. Ich muzyka i choreografia są dobre, ale klimat jest zupełnie inny. Naszą debiutancką piosenką było „Happines” i byłyśmy jak „Booyah! Happines!”, a one „Black Mmba”. Ich styl jest zupełnie inny od naszego.”
Idolka mówiła głownie o różnicach i o tym, że w prawdziwym życiu członkinie Aespa są jak dzieci. Wendy przyznała także, że gdy pierwszy raz spotkała młodsze idolki, czuła się jakby spotkała innego celebryte/artyste ponieważ nie miała okazji poznać Aespa przed debiutem.
Źródło: (1)
Edytor: Deb




nie lubie aespa :/ zgapiają ruchy
🙁 mój uband (wiem że nikogo to nie obchodzi)
To wina choreografa jak już
aaaaaaa moje 2 ulubione zespoły :))))))))))))))))))